Real Madryt wygrał z Granadą w meczu, który mógł wydawać się łatwy, ale wynik w pewnym momencie skomplikował się bardziej niż ktokolwiek mógł to przewidzieć. Andaluzyjczycy wyszli na Santiago Bernabéu bez kompleksów i w 22. minucie nastraszyli Królewskich bramką Mikela Rico. Mourinho po meczu był najbardziej niezadowolony z urazu Benzemy i właśnie kolejnej straconej bramki na własnym boisku. Być może w innych okolicznościach ten gol pozostałyby anegdotką, ale trzecia bramka stracona po strzale głową w jednym tygodniu to dla Portugalczyka za dużo. Co więcej, Granada była siódmą kolejną drużyną, która strzeliła gola w Madrycie. Królewscy w sumie w tym sezonie często tracą bramki w meczach domowych - czyste konto zachowali jedynie z Lyonem, Villarrealem i Ajaksem.
Mourinho był bardzo niezadowolony z akcji z 22. minuty. Królewscy popełnili błąd w rozegraniu, który fantastyczną akcją wykorzystał głównie Uche. Mikelowi Rico pozostało jedynie wykorzystać kolejny błąd Realu - tym razem w ustawieniu - i umieścić piłkę w siatce. Trener był wściekły już po starciu z Málagą i po nim ostro zwracał uwagę na błędy w obronie. Niewątpliwie wpadka w sobotnim meczu musiała zirytować szkoleniowca. Portugalczyk wie, że jeśli chce wygrać Ligę - jego "ulubione rozgrywki" - musi ograniczyć błędy swoich zawodników. Mourinho to dosłownie wróg błędów w defensywie i na pewno wpadki w dwóch kolejnych meczach w nowym roku mocno go zdenerwowały. Zawodnicy dowiedzieli się o tym z pierwszej ręki. Królewscy niewątpliwie muszą natychmiast poprawić się w tym aspekcie.
Mourinho niezadowolony z obrony
Ostatnie błędy zirytowały Portugalczyka
REKLAMA
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się