Dokładnie pięć lat temu w koszulce Realu Madryt na Riazor zadebiutował wtedy 18-letni Marcelo. Po pięciu latach Brazylijczyk został jednym z najważniejszych graczy w drużynie i jednym z najlepszych bocznych obrońców świata. Dzisiaj piłkarz ma szansę na swój 186. występ w białych barwach. Dotychczas z Realem Marcelo zdobył dwie Ligi, Superpuchar Hiszpanii i Puchar Króla.
Dokładnie 7 stycznia 2007 roku Marcelo zmienił Salgado w meczu na Riazor i od tamtego momentu Brazylijczyk tworzy swoją piękną historię w Realu Madryt. Jego rozwój jest wręcz spektakularny. W pierwszym sezonie po zimowym transferze obrońca rozegrał jedynie sześć meczów. Po odejściu Roberto Carlosa lewa flanka została pusta i Marcelo świetnie wykorzystał okazję, rozgrywając w następnym sezonie w sumie 32 mecze. W kolejnych 2 latach potwierdził swoją pozycję, występując odpowiednio w 34 i 43 spotkaniach. Już wtedy wszyscy zachwycali się ofensywnymi umiejętnościami Brazylijczyka, ale pierwszą bramkę w barwach Królewskich Marcelo zdobył 15 lutego 2009 roku na El Molinón w starciu ze Sportingiem. Od tamtego czasu widzieliśmy jeszcze 14 innych trafień w wykonaniu radosnego zawodnika.
Po przyjściu do klubu Mourinho, Marcelo został władcą absolutnym lewej strony obrony. W poprzednim sezonie rozegrał 50 meczów i strzelił 5 bramek, co było jego najlepszym wynikiem od początku kariery w Madrycie. W obecnych rozgrywkach Marcelo nie tylko potwierdził swoją pozycję w zespole na boisku, ale także w szatni zostając w wieku 23 lat trzecim kapitanem Realu Madryt po Ikerze Casillasie i Sergio Ramosie.
Statystyki Marcelo w Realu Madryt
| Liga | Liga | Puchary krajowe | Puchary krajowe | Liga Mistrzów | Liga Mistrzów | |
| Sezon | Bramki | Występy | Bramki | Występy | Bramki | Występy |
| 2006/07 | 0 | 6 | 0 | 0 | 0 | 0 |
| 2007/08 | 0 | 24 | 0 | 2 | 0 | 6 |
| 2008/09 | 4 | 27 | 0 | 2 | 0 | 5 |
| 2009/10 | 4 | 35 | 0 | 2 | 0 | 6 |
| 2010/11 | 3 | 32 | 0 | 6 | 2 | 12 |
| 2011/12 | 2 | 14 | 0 | 4 | 0 | 2 |
| Razem | 13 | 138 | 0 | 16 | 2 | 31 |
Komentarze (46)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się