Tak jak zapowiadano, dzisiejszy trening Realu Madryt był otwarty dla kibiców. Pracę zawodników oglądało aż 7.000 widzów. Mourinho miał do dyspozycji 24 piłkarzy, w tym canteranos takich jak Jesús, Carvajal, Nacho i Morata. Z drugiej strony na murawę nie wybiegli Pepe, Coentrão i Di María. Zajęcia rozpoczęła rozgrzewka Ruiego Farii, później w grze był już jedynie piłka. Mourinho podzielił podopiecznych na dwie grupy, które pracowały nad posiadaniem piłki i naciskaniem rywali. Na uboczu ćwiczyli oczywiście bramkarze. Casillas, Adán i Jesús wykonywali polecenia Silvino Louro.
Na koniec piłkarze rozegrali minimecz na połowie boiska. Drużynę z czerwonymi kamizelkami reprezentowali Casillas, Altintop, Varane, Ramos, Nacho, Xabi Alonso, Khedira, Şahin, Granero, Cristiano Ronaldo i Benzema, po drugiej stronie zagrali natomiast Adán, Carvajal, Arbeloa, Albiol, Marcelo, Lass, Özil, Kaká, Callejón, Higuaín i Morata. Rolę dżokera w obu zespołach odgrywał Carvalho.
Po zakończeniu sesji zawodnicy zbliżyli się do trybun, aby podarować kibicom piłki, koszulki i złożyć autografy. Fani byli bardzo podekscytowani dzisiejszym świętem, co można było usłyszeć z niektórych wypowiedzi: „Móc zobaczyć jak trenuje Real Madryt to najlepszy prezent na święto Trzech Króli”, mówili Ismael, Carlos, Raúl i Víctor, którzy w Valdebebas pojawili się już o 04:00. „Jestem wielką fanką całego zespołu, ale najbardziej lubię Cristiano i Özila”, dodała pochodząca z Gijónu Maria. „Real Madryt jest najlepszą drużyną świata, a Casillas jest najlepszym bramkarzem. Jesteśmy bardzo podekscytowani widząc go na żywo”, kontynuowali kibice z Salamanki.
Fani nie zapomnieli jednak także o człowieku, który jest kapitanem madryckiego okrętu i któremu bezgranicznie ufają. „Z nim wygramy wiele trofeów. Wierzymy w Mourinho”. Ostatnie hasło najlepiej pokazuje, jak bardzo kibice chcieli zobaczyć swoich idoli. „Nigdy byśmy tego nie przegapili. To było niesamowite”, stwierdzili fani.
Wobec tak wielu wypowiedzi, głos zabrał także Ramos. - Ludzie zawsze nas wspierali i dodawali otuchy w dobrych i złych chwilach, to bardzo wyjątkowe wsparcie. Zawsze dedykujemy zwycięstwa naszym fanom i mamy nadzieję wygrać najbliższe spotkanie, a także ofiarować im trofea na koniec sezonu. Jestem bardzo zadowolony z powodu powrotu na boisko i tego, że mogę pomóc drużynie - mówił drugi kapitan Królewskich.
Zdjęcia z treningu można zobaczyć tutaj.
7.000 kibiców na treningu
Wielkie święto w Valdebebas
REKLAMA
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się