REKLAMA
REKLAMA

Właściciel PSG marzy o Benzemie

Szejk i jego madryckie "połowy"
REKLAMA
REKLAMA

Książę Tamim Bin Hamad Al Thani jest następcą tronu Kataru i obecnym właścicielem PSG. Katarczyk zainwestował już w klub 150 milionów euro, a jego portfel nie zna słowa "kryzys". Teraz książę swoją wędkę skierował na Madryt, gdzie chce wyłowić z Realu dwie gwiazdy - Kakę i Benzemę. PSG podobno kontaktowało się w sprawie obu transferów z Królewskimi, ale odpowiedź była za każdym razem negatywna.

As pisze, że Carlo Ancelotti dzwonił w poprzednim tygodniu do Brazylijczyka, żeby zachęcić go do przenosin, ale Kaká podziękował za propozycję i powtórzył po raz kolejny, że chce zatriumfować w stolicy Hiszpanii. Włoski trener dlatego w tym tygodniu stwierdził, że sprowadzenie pomocnika jest niemożliwe. Szkoleniowiec dostał od właściciela 60 milionów euro na zimowe wzmocnienia, ale na razie plany sprowadzenia Kaki za 23 miliony i Pato za ponad 35 milionów euro nie mają żadnych szans na realizację. Przy obu operacjach kluczową rolę odgrywa Leonardo, dyrektor sportowy PSG i były trener Milanu. Brazylijczyk to bliski przyjaciel pomocnika Realu, z którym nawet spotkał się w stolicy Francji 6 października. Leonardo ciągle próbuje wpłynąć na decyzję piłkarza, ale nie udaje mu się to nawet z pomocą Ancelottiego. - W tym momencie nie ma żadnych szans na ten transfer. Jednak w czerwcu, gdyby PSG zakwalifikowało się do Ligi Mistrzów, byłoby inaczej - przyznał Włoch na obozie drużyny w Dosze.

Jednak tak naprawdę marzeniem Tamima Bin Hamada Al Thaniego jest Karim Benzema. Szejk chce, żeby jego projektem na boisku dowodził obecny symbol i lider francuskiej piłki, ale Real Madryt już odpowiedział PSG przez pośredników, że nie będzie wysłuchiwać oferta za Karima ani teraz, ani w przyszłości. Napastnik jest intransferible. To nie koniec powiązań Al Thaniego z Królewskimi. Latem książę oszalał na punkcie Mourinho po tych słowach Portugalczyka dla L'Equipe: "Nie rozumiem dlaczego jedna z największych światowych stolic nie ma światowego klubu. Paryż jest wyjątkowy. Praca tam? Nigdy nic nie jest pewne. Dlaczego nie? Swoje drużyny wybieram w związku z interesem mojej rodziny, a Paryż to piękne miasto do czucia się szczęśliwym. Jedyny problem to futbol". Odpowiedź była taka sama, jak w przypadku Kaki i Benzemy, ale to niewątpliwie nie koniec "wspólnych" przygód następcy tronu i Królewskich.

Fot. Książę (po prawej) na meczu PSG razem z dyrektorem Leonardo.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (35)

REKLAMA