Callejón po raz kolejny pokazał się z dobrej strony i strzelił dwie bramki. Jak pan ocenia jego ostatnie występy?
Nigdy nie wiesz, ile danemu piłkarzowi zajmie całkowita adaptacja do zespołu. Jednak Callejón to człowiek o silnej osobowości, a ponadto już wcześniej znał Real Madryt. Mógł też liczyć na świetnego trenera w Espanyolu, który na pewno bardzo dobrze nim kierował. Bardzo lubię tego piłkarza i jego styl gry.
Na przedmeczowej konferencji powiedział pan, że w innej lidze ten Real Madryt miałby dużo łatwiej. Do czego konkretnie się pan odnosił?
Wczoraj wychwalałem naszego wielkiego rywala. Powiedziałem, że w innej lidze z wielką łatwością zdobylibyśmy mistrzostwo. Te słowa to pochwały i dla mojej drużyny, i dla tej drugiej, która jest mistrzem Hiszpanii i zdobywcą Ligi Mistrzów. My jesteśmy bardzo dobrzy i po prostu dobrze wykonujemy swoją pracę. W innych rozgrywkach mielibyśmy siedem, osiem, dziewięć czy dziesięć punktów przewagi nad drugim zespołem i bylibyśmy już mistrzami. Tutaj to, co dokonaliśmy w przeszłości, było niewystarczające. Zobaczymy, czy w przyszłości będzie inaczej.
Dobry mecz rozegrał również Şahin.
Dobre występy będą mieć pozytywny wpływ na jego nastawienie. Bramka i asysta są potrzebniejsze jego pewności siebie niż moim analizom.
Dzisiaj dał pan szansę kolejnym wychowankom.
Wychowankowie muszą grać bez zbędnej presji. Bardzo się cieszę, że Pacheco i Casado mogli dzisiaj zadebiutować. Natomiast Nacho i Joselu są z nami już od dwóch lat.
Jest pan zadowolony z występu Casado?
Ciężko jest wszystko indywidualizować. Naszym celem było zwycięstwo w tym dwumeczu. Chcieliśmy, żeby nasi kibice uznali, że warto było dzisiaj przyjść na Bernabéu. To był pierwszy mecz Casado, a wiadomo, że te pierwsze minuty zawsze są najcięższe. Jednak wraz z mijaniem kolejnych minut grał bez problemów, z większym spokojem. I właśnie o to go prosiliśmy.
Jak pan ocenia dzisiejszy występ Ponferradiny?
To dobra drużyna. Słyszałem, jak w tunelu przed meczem rozmawiali, aby na boisku po prostu dobrze się bawić. Gdyby zamknęli się pod własną bramką, to wielce możliwe, że przegraliby tylko 0:1 czy 0:2. Ale tak nie postąpili, dlatego kibice nagrodzili ich za to owacją. Jak powiedział Claudio, ich rozgrywkami jest liga, a w Copa del Rey po prostu pozostawili po sobie dobre wrażenie. Mogę jedynie powtórzyć to, co rok temu mówiłem na temat Murcii - ta drużyna może grać w drugiej lidze. W przypadku Murcii się nie pomyliłem.
Czego pan sobie życzy na nowy rok?
Dobrze wykonujemy naszą pracę, z wielkim profesjonalizmem. Piłkarze są ambitni i pracowici. Myślę, że nasi kibice zdają sobie sprawę z tego, jak dobrą mamy drużynę. Ale o zdobywaniu trofeów decydują małe detale. Czego sobie życzę? Zdrowia dla mnie i dla najbliższych. Aby świat był lepszy.
Mourinho: Zobaczymy, czy nasza praca będzie wystarczająca
Pomeczowa konferencja z trenerem Blancos
REKLAMA
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się