Iker Casillas:
- Tak, powtórzyłem interwencję sprzed dwóch sezonów, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Grunt, że zapomnieliśmy o ostatniej porażce z Barceloną. To ważna wygrana z trudnym rywalem. Liga? Pozostało wiele meczów. Ale wygrana tutaj daje ci dodatkowe zaufanie po klęsce z Barceloną. Dziś wróciliśmy do wygrywania, a to ważne. Możemy ze spokojem pożegnać się z tym rokiem i pomyśleć także o Pucharze Króla. Idziemy na urlop ze świadomością, że we wszystkich trzech rozgrywkach podążamy dobrą drogą. Cristiano? Gdy jesteś wielkim piłkarzem i masz wysoko postawioną poprzeczkę, zawsze wymaga się od ciebie bardzo dużo. Czasami za dużo. A to jest przypadek Cristiano. Dla nas jest bardzo ważny, zdobywa dla nas punkty i wiele goli.
Ángel Di María:
- Jestem bardzo zadowolony, ponieważ rzeczy idą po mojej myśli. Po długiej podróży do Argentyny trener mimo wszystko mi zaufał. Już ubiegłego wieczoru wiedziałem, że zdobędę dziś gola i przygotowałem koszulkę. Co do Cristiano, jest w wielkiej formie i ciągle strzela hat-tricki. Zasługuje na wszystkie pochwały.
José Callejón:
- Gdy wychodzisz na boisko, dajesz z siebie maksimum. Mamy zamiar zdobywać kolejne punkty i pracować. Wykonaliśmy zadanie i ciągle jesteśmy liderami. Moja zmiana? To są sytuacje meczowe i nic więcej, nie można się denerwować lub szukać usprawiedliwienia, to decyzja trenera, nic więcej. Naszym celem było pozostać liderem na Boże Narodzenie i odjeżdżamy bardzo zadowoleni, z myślą o wtorku, gdzie zamierzamy przypieczętować awans. To co jest oczywiste to fakt, że podchodziliśmy do bardzo ważnego dla nas meczu, musimy iść po swojemu i nic więcej.
Iker: Ważne, że zapomnieliśmy o Barcelonie
Piłkarze po meczu
REKLAMA
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się