Zrobił to ponownie. Iker skopiował swoją interwencję sprzed dwóch lat z meczu przeciwko Sevilli. Wówczas obronił strzał Perottiego, teraz Manu, który złapał się za głowę w chwili, gdy widział piłkę w siatce. Nie brał pod uwagę pojawienia się Ikera. Kolejny pokaz szybkości, intuicji, sprężystości i zwinności madryckiego kapitana. Do sytuacji doszło w 12. minucie, dokładnie 180 sekund po trafieniu Cristiano. Navas wygrał pojedynek z Marcelo, mocno wbił piłkę w pole karne, a do tej na 5. metrze dopadł Manu. Uderzenie bez zawahania, silne i trochę nad ziemią, które zatrzymał wracający z drugiego końca bramki Iker. Hiszpan sparował piłkę na słupek. To identyczna interwencja jak na początku października 2009 roku, gdy Casillas zatrzymał Perottiego. Wówczas zastanawiano się, czy nie jest to najlepsza parada w historii. Dzisiejsza może być jeszcze lepsza. Kilka minut później 30-latek zatrzymał strzał Trochowskiego. Interwencja równie świetna, ale nie tak nadzwyczajna jak wcześniejsza, gdy rywale celebrowali już bramkę wyrównującą.
Interwencję można zobaczyć tutaj.
Nieprawdopodobna interwencja Ikera
Powtórka z historii
REKLAMA
Komentarze (100)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się