REKLAMA
REKLAMA

Debiut Singlera i przegrane derby

Estudiantes wygrywa z Realem Madryt (90:85)
REKLAMA
REKLAMA

Koszykarze Asefa Estudiantes, po czterech porażkach z rzędu, w heroicznym, derbowym boju wydarli zwycięstwo Realowi Madryt (90:85), pozbawiając ich pozycji współlidera Ligi Endesa. W barwach Królewskich zadebiutował Kyle Singler.

Choć Rudy Fernández obecny był w składzie, jak i na parkiecie, podczas czwartkowego meczu w Eurolidze, nie zapisał się w statystyce punktowej. Koledzy poradzili sobie bez niego. Nie mniej jednak, mecz z Estudiantes był dla podopiecznych Pabla Lasa pierwszym w erze „bez Rudy'ego”.

Ubytek jednego koszykarza nie zmieni charakteru całej drużyny. Rozpoczęli po swojemu, szybką i efektowną grą, zaskakując rywala zza miedzy. Koncertowo spisali się podkoszowi, Nikola Mirotić i Ante Tomić, lecz prawdziwym liderem ofensywy był, po raz kolejny, Jaycee Carroll. Gracze, dzięki podziałowi obowiązków, zyskali aż trzynastopunktową przewagę (16:29).

Tyle dobrego. Kiedy Laso zabrał się za rotację, ofensywny potencjał i zaangażowanie nagle się ulotniły. Real Madryt tracił na sile z każdą minutą, niezależnie już od składu. Koszykarze Estu przejęli inicjatywę, wywierając na przeciwniku presję. Świetnie pracował Jayson Granger, autor dwudziestu jeden punktów. On motywował kolegów, sugerując, że nie wszystko jeszcze stracone.

Podobnie myśleli z pewnością Los Blancos, kiedy gospodarze dopełnili remontady, doprowadzając do remisu, a następnie ich przeganiając. Podobnie myślał zapewne Carlos Suárez, kiedy na kilkanaście sekund przed końcem mógł wyrównać stan rywalizacji. Nie dorzucił nawet do obręczy.

Porażka niespodziewana, tym bardziej, że kilka dni temu Real Madryt bez problemu rozprawił się z Maccabi. Czyżby absencja Martynasa Pociusa była dla zespołu tak znacząca? Może to tylko chwilowa dekoncentracja? Kolejne mecze pokażą.


90 – Asefa Estudiantes (16+22+23+29): Granger (21), Wright (8), Jiménez (4), Gabriel (15), Simmons (9) – Flores (11), De la Fuente (9), Driesen (11), Fernández (2).

85 – Real Madryt (29+16+18+22): Llull (18), Carroll (16), Suárez (-), Mirotić (11), Tomić (18) – Rodríguez (7), Begić (6), Singler (5), Reyes (4).

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA