REKLAMA
REKLAMA

Mourinho: Moja drużyna zawsze gra o coś

Konferencja Portugalczyka
REKLAMA
REKLAMA

Zaskoczyło pana to, że UEFA nie umieściła pana wśród kandydatów na najlepszego trenera roku?
W świecie piłki nic już mnie nie zaskoczy. I nic znaczy nic.

Którzy gracze z jutrzejszej podstawowej jedenastki mogą zagrać z Barçą?
Nie mogę podać dokładnej liczby, ale ktoś na pewno może. Piłkarz są już przyzwyczajeni do trzech meczów w tygodniu, to nie jest problem. Przywieźliśmy też ze sobą trzech chłopców z cantery. Pacheco nie usiądzie na ławce, przyjechał tylko jako ubezpieczenie dla Adána i Mejíasa, ale Jesé i Pedro Mendes już się na niej pojawią. Poza tym mamy samych zawodników pierwszej drużyny, a wśród nich wielu to podstawowi piłkarze z ostatnich meczów. Na pewno ktoś z nich zagra z Ajaksem, a potem z Barceloną.

Co pan sądzi o Jesé? Czy ma szansę na awans do pierwszej drużyny?
Ze mną w oficjalnych rozgrywkach zadebiutowało około 10 wychowanków, a dodając sparingi około 20. On jest po prostu jednym z nich, musi ciężko pracować, żeby mieć tutaj przyszłość.

Co czuje pan wracając do Amsterdamu rok po incydencie z poprzedniej edycji Ligi Mistrzów i zawieszeniu przez UEFA?
Powroty zawsze są dobre. Gra z Ajaksem zawsze jest przyjemnością. To jest najważniejsze. Myślałem, że z tą karą nadchodzi lepszy futbol. I jeśli muszę dlatego być ukarany, to jestem z tego zadowolony. Ale nie, ta kara była tylko dla mnie. Futbol jest taki sam, ludzie są tacy sami, ludzie robią to samo, a nie są karani. Karani w sposób, w jaki ukarano mnie. [pytanie było zadane po angielsku, Mou odpowiedział po angielsku, a tłumacz przetłumaczył po hiszpańsku wypowiedź z błędem: zamienił zdanie "Ta kara była dla mnie" na "To może przytrafić się każdemu, futbol jest teraz lepszy"; Mourinho zaraz po tłumaczeniu powiedział: "To nie było to, co powiedziałem", a kiedy ktoś poprosił go, żeby wypowiedział po hiszpańsku, co powiedział, Portugalczyk stwierdził: "Nie jestem tłumaczem"]

Napastnik, który jutro zagra, nie wystąpi z Barceloną?
Jutro zagrają Higuaín i Benzema.

Frank de Boer powiedział, że Real po wygraniu Klasyku będzie miał utorowaną drogę do mistrzostwa. Zgadza się pan z nim?
Frank powinien martwić się jutrzejszym meczem, ja się nim martwię. Jeśli myśli o Klasyku, to już mamy nad nimi przewagę...

Minął rok od akcji z kartkami. W czym się pan przez ten czas zmieniło?
Nie wiem. Myślę, że wzmocniłem graczy moją pracą, a oni wzmocnili mnie swoją. To normalne, że jesteśmy silniejsi. Jeśli trener nie poprawia swoich zawodników, to dlatego, że nie jest dobry, i na odwrót.

Şahin, Altıntop i Granero dostaną jutro szanse?
Nie chcę zdradzać składu. Powiedziałem już, że zagrają Benzema i Higuaín. Pewniakiem jest też Adán, bo przyprowadziłem go na konferencję. Poza kadrą meczową zostanie tylko Pacheco.

Piłkarzom trudno jest skupić się na Ajaksie, kiedy mają w sobotę mecz z Barceloną, a w Lidze Mistrzów o nic nie grają?
Moja drużyna zawsze gra o coś. Latem graliśmy w Stanach Zjednoczonych w turnieju, którego nazwy nie pamiętam, ale chyba go wygraliśmy. W Chinach chcieliśmy strzelić dziesięć bramek, osiem to było za mało. Jutro mamy mecz w Lidze Mistrzów, który ma znaczenie ekonomiczne i sportowe. Ci, którzy zagrają, będą skoncentrowani. Dla nas to spotkanie jest ważne.

Wydaje się, że w Ajaksie powstały problemy z powodu objęcia przez Van Gaala stanowiska dyrektora sportowego...
Nie znam jego problemów ani nie chcę ich poznać. Dla mnie Van Gaal jako trener zasługuje na szóstkę, a jako człowiek na siódemkę.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (25)

REKLAMA