Tito Vilanova, drugi trener Barcelony, chce być w sobotę obecny na Santiago Bernabéu, ale decyzja nie zapadnie przed czwartkiem, czyli przed konsultacją z odpowiedzialnymi lekarzami. Przypomnijmy, że 22 listopada Hiszpan przeszedł operację nowotworu ślinianki przyusznej i od tygodnia przesiaduje w domu, skąd z uwagą śledzi poczynania zespołu. Lekarze poinformowali wcześniej, że Vilanova powinien odpoczywać od trzech do czterech tygodni, dlatego decyzja nie została jeszcze podjęta.
Pewne jest natomiast, że 43-latek nie poleci z drużyną do Japonii na Klubowe Mistrzostwa Świata, ponieważ dziewięć dni poza domem po tak ciężkiej operacji to za dużo. „Nieobecność Tito jest najważniejsza przed zbliżającym się turniejem”, powiedział Pep Guardiola po wygranym meczu z Levante. Szkoleniowiec katalońskiego klubu przyznał, że tęskni za asystentem, który oprócz tego, że jest jego przyjacielem, bardzo pomagał mu w codziennej pracy. „Z nim jesteśmy lepsi”, mówił wielokrotnie. Na koniec warto przypomnieć, że w ostatnim spotkaniu między Realem a Barceloną Vilanova był głównym bohaterem późniejszych przepychanek, w czasie których José Mourinho włożył mu palec do oka, co oczywiście uchwyciły wszystkie telewizyjne kamery.
Vilanova chce oglądać mecz z trybun
Lekarze zdecydują w czwartek
REKLAMA
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się