Kaprys terminarza sprawił, że na początku 2012 roku dojdzie do sytuacji, która w Lidze była dotychczas spotykana bardzo rzadko. Real Madryt zagra siedem meczów z rzędu bez opuszczania Wspólnoty Madrytu. Królewscy w tym czasie zagrają pięć razy na Bernabéu, a na wyjazdy wybiorą się do Getafe i Vallecas. Część "winy" za taki stan rzeczy ponoszą piłkarze, a raczej ich sierpniowy strajk, który przesunął na 22 stycznia mecz u siebie z Athletikiem. Wyjazd na San Mamés zostanie rozegrany na koniec Ligi. Ostatni wyjazd poza Wspólnotę Real zaliczy 15 stycznia, kiedy zagra z Mallorcą. Kolejny raz w roli gościa Królewscy wystąpią dopiero 11 marca na Benito Villamarin, kiedy zmierzą się z Betisem. W tym czasie podejmą wspomniany Athletic, Saragossę, Levante, Racing, Espanyol i zmierzą się pod Madrytem z Getafe i Rayo. Niewątpliwie pozwoli to graczom Mourinho w jakiś sposób oszczędzić część sił.
Oczywiście to nie znaczy, że Real przed 2 miesiące "nie zobaczy świata". Na koniec stycznia i początek lutego zaplanowane są 3 dwumecze Pucharu Króla. Wydaje się, że Ponferradina raczej nie przeszkodzi Królewskim w awansie. Poza tym drużyna Mourinho zapewniła sobie już awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów i na pewno na koniec lutego wyleci z Madrytu, by rozegrać pierwszy mecz z wylosowanym rywalem.
Home, sweet home...
2 miesiące bez wyjazdu poza Madryt w Lidze
REKLAMA
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się