Eduardo Iturralde González - sędzia, który poprowadzi w najbliższą sobotę mecz Realu Madryt ze Sportingiem - najpierw napisał na swoim koncie na Twitterze, że "będzie zabawnie", a potem zamknął je z powodu krytyki mediów i kibiców. Wieczorem Iturralde wysłał taką wiadomość: "Uff, co za tydzień czeka mnie na Twitterze, między fanami, antyfanami, przeciwnikami i trollami. W sumie to będzie nawet zabawne". Fani nie czekali z negatywną reakcją, media również nie zostawiły na arbitrze suchej nitki. Ostatecznie sędzia odpisał: "Witam wszystkich. Po obejrzeniu dzisiaj sportowego programu telewizji La Sexta i reportażu twierdzącego, że zacząłem podgrzewać atmosferę przed spotkaniem przez swojego Twittera, dokładnie słowa, chcę podziękować wszystkim fanom i śledzącym mnie, także tym, którzy nie zgadzali się ze mną z szacunkiem, również tym, którzy mnie wspierali, ich było najwięcej. Wielkie dzięki, że tutaj byliście. A piszę to, bo odchodzę z Twittera, ponieważ zanieczyszczone media są w stanie zgasić nawet najbardziej niewinne intencje. Dziękuję wszystkim".
Iturralde zamknął konto na Twitterze
Najpierw "napinka", potem ucieczka
REKLAMA
Komentarze (69)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się