- W słowach o brzydkim meczu chodziło mi o to, że z piłkarskiego punktu widzenia będziemy starali się nie dopuścić do tego, żeby Real rozwinął skrzydła. Chcemy meczu zamkniętego, z równowagą w liniach, żeby to nie było otwarte spotkanie, ponieważ Real ma cudowne kontry. Właśnie w takim kontekście wypowiedziałem tamte słowa - powiedział przed meczem Gregorio Manzano.
- Nie wyjdziemy tak otwarci, jak w meczu na Camp Nou. To oczywiste, że będziemy szukać zamkniętego meczu, bez tej swobody między liniami, która dominuje w naszym normalnym systemie i która prowokowała błędy, których jutro musimy uniknąć. Dlatego to będzie inny mecz. Barcelona dała nam lekcję, z której wyciągnęliśmy wnioski.
- Falcao nie dostał powołania, bo nie trenował w tym tygodniu z drużyną i nie ma potrzeby ryzykowania.
- Seria 12 lat bez zwycięstwa? Kiedy trenowałem Mallorkę, to mieli 15 czy 20 lat bez wygranej z Valencią. I przyszedł dzień, w którym wygrali. Niedawno rozegrano mecz Sevilla - Athletic. Goście nie wygrali w Sewilli chyba od 15 lat i w końcu zwyciężyli. Chociaż oczywiście to inne drużyny i inna sytuacja.
- Musimy wyjść na boisko bronić klubu, musimy dać jutro z siebie 120%. Wynik końcowy określą wydarzenia meczowe, ale my ze swojej strony zrobimy wszystko dla tej koszulki.
- To oczywiste, że jest różnica między Realem i Barceloną, a resztą ekip w Europie. Nie da się temu zaprzeczyć.
- Czy wziąłbym remis w ciemno? Zawsze chce się i próbuje się wygrać, ale jeśli nie można wygrać, to trzeba starać się nie przegrać - zakończył trener Atleti.
Manzano: Chcemy zamkniętego meczu
Trener Atleti przed meczem
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się