REKLAMA
REKLAMA

Cała prawda o kontuzji Carvalho

Informacje El Confidencial
REKLAMA
REKLAMA

Ricardo Carvalho cierpi na reumatyzm i dlatego pozostaje poza boiskiem prawie 50 dni. Dużo spekulowano na temat problemów Portugalczyka, ale podobno tak naprawdę chodzi o procesy reumatyczne, które nie mają końca i długo nie pozwalały obrońcy na najmniejszy wysiłek fizyczny. Na początku mówiono o lumbalgi i zaczęto nawet twierdzić, że to podobny przypadek do tego Higuaína, gdzie wszystko skończyło się operacją. Sztab medyczny nie chciał niczego powiedzieć ani określać dokładnego czasu rehabilitacji - sam zawodnik i jego odczucia określą datę powrotu, chociaż już dzisiaj Portugalczyk pracował na pełnych obrotach.

Niektóre plotki wskazywały na konflikt z Mourinho, który miał już problemy z Carvalho po posadzeniu go na ławce w Chelsea. Inni twierdzili, że piłkarz popadł w depresję. Jednak El Confidencial dowiedział się, że wszystkiemu winny jest proces reumatyczny. Klub w tej sytuacji jest bardzo zadowolony z postawy gracza, który określany jest jako "wzorowy profesjonalista". Dlatego latem Mourinho doprowadził do przedłużenia kontraktu stopera do 2013 roku. Koledzy z szatni też nie mają mu nic do zarzucenia, chociaż podobno niektórzy podają w wątpliwość produktywność Carvalho w pierwszym miesiącu rozgrywek. Przejście Sergio Ramosa na środek obrony rozwiązało wiele problemów.

Na co cierpiał Carvalho? Reumatyzm może objawiać się w szyi, plecach, kolanach, a nawet piętach w postaci bólu zarówno mięśni, jak i kości. Może pojawić się z powodu zużycia stawów, jak i wystąpienia toksyn w krwi przez spożycie zatrutych artykułów - mięsa, białego pieczywa, cukru czy produktów zbożowych. W przypadku Carvalho chodzi o szyję i plecy. U sportowca reumatyzm najczęściej pojawia się z powodu wysiłku fizycznego na treningach i meczach. Ogólnie reumatyzm pojawia się u osób starszych, ale czasami cierpią na niego dzieci i młodzież. Oprócz leczenia pomaga także dobrze dobrana dieta.

Nikt nie mówi o dokładnym powrocie do gry, ale Mourinho chce, żeby Carvalho był w pełni gotowy na 10 grudnia, chociaż trudno sobie wyobrazić, żeby po prawie trzech miesiącach przerwy stoper zagrał od razu z Barceloną. Raczej ma być ubezpieczeniem w razie nagłego wypadku.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (23)

REKLAMA