REKLAMA
REKLAMA

Rewanż za marzec

Real Madryt zmierzy się w niedzielę z Unicają
REKLAMA
REKLAMA

Marzec? Przecież to odległe czasy! Kiedy jednak pomyślę o zespole z Malagi, pierwsze, co przychodzi na myśl, to ich pamiętny, marcowy pojedynek z Realem Madryt. Końcówka tego spotkania, jak i dramatyczny komentarz Óscara Cuesty, przeszły już do historii. Byłoby bardzo miło, gdyby po niedzielnym popołudniu w głowach madridistas zostało coś przyjemniejszego.

Jeszcze dwie kolejki temu Unicaja była jedyną niepokonaną drużyną w ACB, dumnie przewodząc ligowej tabeli. Pierwsza mocna ekipa, Valencia, rozprawiła się z nimi bez większych problemów. Na europejskich parkietach podobnie uczynił jedynie Panathinaikos. Podopieczni Pabla Lasa będą trzecim poważnym sprawdzianem Andaluzyjczyków.

Real Madryt takich testów ma już za sobą dość sporo, jak na nieco ponad miesięczny okres gry. Jedne wypadły nieźle, inne nie najlepiej. Choć drużyna bogata jest w nazwiska, rzekomo gwarantujące sukces, nadal ma sporo do udowodnienia. Nie tylko klubowi i kibicom, ale też i sobie. Serge Ibaka, od czasu debiutu, nie rozegrał w madryckiej koszulce choćby przyzwoitego meczu, a przecież tak wielu na to czeka.

Jedynymi zawodnikami, mającymi obecnie w pełni czyste sumienie, są Jaycee Carroll i Rudy Fernández, nadrabiający straty całej drużyny. Choć wyobraźnia podpowiada nam, że z takim składem koszykarski Real Madryt powinien notować przynajmniej porównywalne serie, co koledze z sekcji piłkarskiej, codzienność przynosi coś zupełnie odmiennego. Wypada podsumować to klasycznym: potrzeba czasu i odrobiny doświadczenia.

Najcenniejsze doświadczenie zdobyć można na najtrudniejszych parkietach. Ciężko było w Bilbao, Tel Awiwie i Belgradzie. W Maladze nie będzie wcale prościej.

Mecz odbędzie się w niedzielę, o godzinie 12:30. Transmisję na żywo zapowiedział kanał Sportklub.

Ostatnie aktualności

30 lat bez wygranej

Od tak długiego czasu Hiszpania nie pokonała Anglików na Wembley

65
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA