REKLAMA
REKLAMA

„Rudy” wróci na koszulkę?

Klub i zawodnik planują złamanie nowego przepisu ACB
REKLAMA
REKLAMA

W poprzedniej kolejce Ligi Endesa, przeciwko zespołowi z Obradoiro, koszykarz Realu Madryt, Rudy Fernández, wystąpił w koszulce z nazwiskiem na plecach. Była to konsekwencja nowego przepisu ACB, zakazującego zawodnikom umieszczanie na klubowych trykotach pseudonimów. Wiele wskazuje na to, że w niedzielę, w meczu z Gran Canarią, Hiszpan powróci do starej koszulki.

Wspomniany przepis obowiązuje dopiero od początku obecnego sezonu, a za złamanie go delikwent karany jest grzywną w wysokości 600 euro. Niewykluczone, że w przypadku ponownego wykroczenia, kara ta wzrośnie. Real Madryt, jak i sam zawodnik, nie godzą się z nakazem. Klub zainwestował w Rudy'ego, aby odnieść sukces nie tylko na parkiecie. Wartość marketingowa zawodnika może ucierpieć, jeżeli ten będzie występował w koszulce z nazwiskiem, a nie ze zdrobnieniem, utożsamianym z jego koszykarskimi wyczynami.

Los Blancos zdają sobie sprawę z tego, że zakaz został utworzony w dobrej sprawie. Ma uchronić kibiców przed sytuacją, kiedy ciężko rozpoznać koszykarza wyłącznie po pseudonimie, umieszczonym na jego koszulce. Wypada jednak wziąć pod uwagę fakt, że w przypadku madryckiego skrzydłowego sytuacja jest paradoksalnie odwrotna. Ludzie kojarzą go jako Rudy'ego, nie Fernándeza.

Inne kluby, które znalazły się w podobnej sytuacji, złożyły zamówienia na nowe koszulki. Real Madryt będzie walczył o odstępstwo od reguły.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (24)

REKLAMA