REKLAMA
REKLAMA

Marcelo idzie w ślady Roberto Carlosa

23-latek drugim Brazylijczykiem z największą liczbą meczów w Realu
REKLAMA
REKLAMA

Dwudziestu jeden Brazylijczyków broniło barw Realu Madryt, w tym takie nazwiska jak: Ronaldo, Roberto Carlos, Flavio, Savio, Rocha czy Didí. Ale tylko nielicznym udało się odnosić z Królewskimi sukcesy. Jednym z nich jest Marcelo.

Choć Marcelo ma dopiero dwadzieścia trzy lata, jest jednym z weteranów drużyny. Trafił do Madrytu już jako osiemnastolatek zimą 2006 roku, razem z Fernando Gago i Gonzalo Higuaínem. Przez dwa miesiące miał okazję dzielić szatnię z Roberto Carlosem, legendarnym defensorem Realu Madryt i Brazylii, którego następcą miał zostać w obu zespołach.

Pięć lat później Marcelo jest idolem madridismo. Dla wielu, w tym Mourinho, to najlepszy obrońca na świecie, choć po przyjściu Portugalczyka na ławkę pozycja Marcelo nie była taka mocna. Pod skrzydłami Mou defensor wykrzesał z siebie wszystko, co najlepsze. Do błyskotliwej gry w ataku dołożył odpowiedzialność w obronie i dzisiaj trudno wyobrazić sobie Real bez wiecznie uśmiechniętego defensora.

W sobotę Marcelo rozegrał 178. spotkanie w barwach Królewskich, poprawiając dorobek Ronaldo (177). Tylko jeden Brazylijczyk ma na koncie więcej meczów w Realu Madryt - Roberto Carlos, który przez dwanaście sezonów pojawił się na murawie 527 razy. Przed Marcelo jeszcze długa kariera i dużo czasu na wyprzedzenie Roberto Carlosa. Były zawodnik Blancos wielokrotnie mówił o rodaku w superlatywach: „On może się wznieść na mój poziom, albo nawet wyższy. Nie mam wątpliwości”. Nie mielibyśmy nic przeciwko.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (34)

REKLAMA