Nuri Şahin "zadebiutował" wczoraj w minimeczu przeciwko Castilli w Valdebebas, który pierwsza drużyna wygrała 3:2. Turek, który przez ostatnie tygodnie przechodził przez swój własny okres przygotowawczy i pracował oddzielnie, w końcu zagrał w meczu, chociaż oczywiście na razie tylko treningowym. Mourinho chciał sprawdzić pomocnika i dla Şahina to był więcej niż test.
To, co pokazał zawodnik, było niewiarygodne, patrząc na to, że nie grał pół roku. Nie denerwował się, wręcz przeciwnie. Wprowadzał porządek i zarządzał ekipą według własnego uznania, wykorzystując swoją najlepszą broń - konstrukcję akcji, przy której pokazywał, że ma świetną lewą nogę. W środku partnerem Nuriego był Lass, który również poradził sobie ze swoim urazem i będzie gotowy do gry na Anoecie z Realem Sociedad.
Marca dodaje, że Şahin świetnie rozumiał się z Özilem, który również wczoraj się wyróżniał. Dziennikarze piszą o "połączeniu turecko-niemieckim, które ma wielką przyszłość". Dzisiaj zdecyduje się czy Turek dostanie powołanie na mecz z Sociedad. Minimecz był świetnym sygnałem i Mourinho chce, żeby zawodnik przynajmniej poleciał z grupą i się integrował. Być może Nuri dostanie kilka minut "na zachętę", jak to było w przypadku między innymi Altıntopa. Şahin wciąż musi ostro pracować, jeśli chce rywalizować o miejsce w składzie na poważnie.
Jeśli chodzi o inne ciekawostki z minimeczu, to na prawej obronie zagrał wspomniany Altıntop, a na lewej Coentrão. Środek obrony stworzyli Albiol i Varane. Francuza i Turka w środku wspomagał Granero, a trójkę w ataku stworzyli Özil, Callejón i Pipita. Argentyńczyk zdobył dwie bramki, jedną dorzucił hiszpański skrzydłowy. Dla Castilli strzelali Joselu i Plano.
"Gra dla Turcji byłaby przedwczesna"
Wraca Şahin, wraca temat jego powołania na mecze barażowe Turcji. Marca o tę sprawę postanowiła zapytać lekarza Realu Madryt, Carlosa Díeza. - Gra dla reprezentacji byłaby przedwczesna. On potrzebuje dobrego okresu przygotowawczego, żeby wchodzić do normalnego treningu krok po kroku. Zobaczymy co się wydarzy, ale problem jest taki, że w tej sytuacji nikt nie myśli ani o klubie, ani o piłkarzu. Prawo pozwala reprezentacjom na zarządzanie piłkarzami.
Şahin "zadebiutował"
Turek prowadził drużynę w meczu z Castillą
REKLAMA
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się