Poniższy felieton napisał Tomás Roncero, dziennikarz i zagorzały fan Realu Madryt:
Kiedy podano listę arbitrów na ostatnią kolejkę Ligi, jedna z nominacji nie mogła przejść niezauważona przez działaczy Realu i szatnię w Valdebebas. "Iturralde zagwiżdże w meczu Barcelony z Sevillą. Skończą się skargi w temacie karnych...". Taka wiadomość i inne utrzymane w podobnym stylu krążyły po całym Realu. Nie można zapomnieć, że jeśli przeprowadzi się wśród kibiców Królewskich ankietę, to sędzią, który z pewnością prowadziłby na liście tych najmniej lubianych, byłby Iturralde, którego uważa się za "sędziego z obozu Barçy".
Zakłopotanie. Sędziowanie w meczu na Camp Nou przykuło uwagę Królewskich z czterech powodów. Przez łatwość przeciągania doliczonego czasu gry, przez rzut karny podyktowany po wejściu Iniesty, od którego ręce umył nawet asystent Iturralde, przez wyrzucenie Kanouté bez jakiejkolwiek próby wyjaśnienia u Cesca co się stało i - przede wszystkim - przez ostatni rzut wolny, przez który z boiska wyleciał Navarro.
"Mogliśmy zobaczyć umiejętności Iturralde. Piłkarz trafia w piłkę i normalnie puszcza się grę dalej. Jednak Iturralde oprócz odgwizdania niebezpiecznego wolnego, wyrzuca także tego zawodnika, wiedząc, że Barcelona dostanie klarowną okazję do zdobycia bramki dzięki przewadze liczebnej w polu karnym Sevilli przy obronie tego stałego fragmentu. Messi zmarnował karnego przez Varasa i nie było innego sposobu, żebym im pomóc. Wydawało się, że nie odgwiżdże końca meczu dopóki Barcelona w jakiś sposób nie zdobędzie bramki".
Przeszłość. Sprawa z Iturralde i wątpliwości wokół jego osoby istnieją od długiego czasu. Wystarczy przedstawić statystykę, która pokazuje, że to właśnie ten arbiter sędziował najwięcej porażek Realu na Bernabéu (sześć!). Co więcej, w Superpucharze w 2008 roku przeciwko Valencii, w rewanżu na Bernabéu wywołał prawdziwą wojnę przez wyrzucenie przed przerwą Van der Vaarta, a tuż po przerwie Van Nisterlooya. Real został w dziewiątkę, ale wielki mecz Robbena pozwolił Królewskim wywalczyć tytuł. Stadion wtedy wygwizdał Iturralde...
I nikt nie zapomni, co ten sędzia zrobił w noc pamiętnego 5:0 na Camp Nou. Przy 2:0 Valdés niewątpliwie doprowadził do upadku Cristiano. To była druga żółta kartka dla bramkarza i rzut karny, a do końca meczu pozostawało wtedy 57 minut. Na koniec proste statystyki. Barça przegrywa z Iturralde w co ósmym prowadzonym przez niego meczu, Real w co trzecim. Przeciwko Barcelonie odgwizdał jednego karnego, przeciwko Realowi sześć. Do tego dołóżmy sytuację z czerwonymi kartkami. Bez komentarza.
W Realu bali się o Iturralde już przed meczem...
Felieton Roncero
REKLAMA
Komentarze (90)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się