- To był dla nas trudny mecz. Wiedzieliśmy, że napotkamy na silną opozycję ze strony ekipy wierzącej w siebie. Do tego doszły nam w ostatniej chwili absencje. Nie mieliśmy dzisiaj równowagi z ostatnich spotkań i graliśmy z rywalem, który był bardzo silny i sprawił, że mocno dzisiaj cierpieliśmy - powiedział po meczu Rémi Garde, szkoleniowiec Olympique'u Lyon.
- Wyobrażałem sobie, że to może być tego typu spotkanie. Bałem się, że właśnie to może się nam przytrafić z Realem, który zmonopolizuje posiadanie piłki. Byliśmy zmuszeni do zamknięcia się. Wiele kosztowało nas wyprowadzanie piłki, byliśmy też spóźnieni w pojedynkach. Myślałem, że dostaniemy szansę w kontrze, ale zaskoczyła mnie intensywność rywala w odbieraniu piłki.
- Czy Real może zajść daleko? Myślałem tak przed meczem i ciągle tak myślę. Wiadomo, że w drugiej części rozgrywek mecze są cięższe, ale kiedy widzisz, że z ławki wchodzą Higuaín, Kaká czy Coentrão i dołączają do tych, którzy już są na boisku, to zaczynasz rozumieć, że mają dobry skład, żeby zajść daleko w Lidze Mistrzów.
- Teraz musimy być silni i zjednoczeni. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, ale cztery bramki stracone to poważna przegrana. Wracamy do ligi i we Francji mamy inne cele. Ja, jako trener, i moi zawodnicy musimy zdobyć nową siłę. Nie będziemy się przecież mierzyć z drużynami takimi, jak Real Madryt w każdą niedzielę.
Garde: Real zaskoczył mnie w odbiorze
Trener OL po meczu
REKLAMA
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się