REKLAMA
REKLAMA

Wraca wielki Pipita

Dwa hat-tricki na przestrzeni kilku dni
REKLAMA
REKLAMA

Gdyby po ostatnim ligowym pojedynku z Espanyolem ktoś miał jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, to we wczorajszym spotkaniu reprezentacji Gonzalo Higuaín udowodnił, że wraca na dobre. Argentyński snajper ma za sobą dwa hat-tricki z rzędu, co jest wynikiem zarezerwowanym tylko dla największych napastników. Cztery bramki zdobyte prawą nogą i dwie bramki lewą - tak wygląda dorobek Pipity z meczów z Espanyolem i Chile. Wczoraj znów zabrał wraz ze sobą piłkę meczową, którą zapewne postawi tuż obok tej, z którą w niedzielę wyjechał z Cornellà-El Prat.

- Rozegrał wielki mecz. Świetnie się z nim rozumiem - chwalił po wczorajszym spotkaniu swojego kolegę z ataku Lionel Messi, któremu przy bramce asystował nie kto inny jak właśnie Higuaín. Nie ma wątpliwości, że Pipita wraca do najwyższej formy. Wychodzi mu praktycznie wszystko, każdą piłkę zamienia na bramkę, a koledzy z zespołu zapewniają, że obecnie gole zdobywałby nawet wtedy, gdyby zamiast piłki miał przed sobą melona lub kamień.

Statystyki
Wybuch formy Higuaína zbiega się w czasie z kontuzją Karima Benzemy, który przeżywa déjà vu, obserwując, jak jego miejsce w składzie staje się zagrożone. Argentyńczyk zdobył jak na razie pięć bramek w La Liga i potrzebował na to zaledwie 241 minut. Oznacza to, że strzela średnio raz na 48 minut. "Bardzo cierpiałem, żeby wrócić", wyjawił w ostatnią niedzielę Higuaín, który znów staje się postrachem bramkarzy wszystkich rywali Realu Madryt i Argentyny.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (64)

REKLAMA