REKLAMA
REKLAMA

Grzyb znowu atakuje Bernabéu

Murawa przejdzie jutro test
REKLAMA
REKLAMA

Kilka dni temu na murawie Bernabéu znowu pojawiły się brązowe plamy w okolicach środka boiska i na skrzydle przy ławkach rezerwowych. Diagnoza nie była dobra. Wrócił grzyb, który zmusił klub do wymiany trawy w poprzednim sezonie. Pracownicy opiekujący się murawą zastosowali kilka operacji związanych z herbicydami i mają nadzieję, że plaga zostanie zahamowana.

Jutrzejszy mecz nie będzie więc jedynie testem dla Mourinho i jego ekipy. Real i Rayo sprawdzą także, jak na zabiegi zareagowała trawa. Pierwszym, który patrzy na stan trawy, jest sam Mou. "Nie jest łatwo grać na kartoflisku", mówił Portugalczyk w poprzednim sezonie po meczu z Espanyolem. Warto dodać, że Królewscy na Bernabéu nie byli od czasu zwycięstwa z Getafe dwa tygodnie temu i mogą być bardzo zaskoczeni.

Główny problem z murawą zawsze leży w strukturze stadionu. Brak światła na większości obszaru trawy i znikoma cyrkulacja powietrza wewnątrz obiektu sprawiają, że ciężko jest zapobiec tworzeniu się grzyba. Od dwóch lat klub korzysta ze specjalnych lamp i specjalnie doświetla boisko, ale to jak widać wciąż za mało.

Oczywiście jeśli murawa nie wygra z grzybem, znowu trzeba będzie ją wymienić. W poprzednim roku operacja wymiany całego boiska zajęła 48 godzin, ale kosztowała spore pieniądze. Klub zapłacił 350 tysięcy euro za maszyny, rolki trawy, ich przewóz i same kładzenie nowego "dywanu".

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (24)

REKLAMA