REKLAMA
REKLAMA

Ramos i Carvalho, dwa stracone gole przez 450 minut

Hiszpan i Portugalczyk dobrze wypadają jako stoperzy
REKLAMA
REKLAMA

Dzisiaj Pepe i Carvalho nie wystąpią razem na środku obrony, jak to miało miejsce we wszystkich oficjalnych meczach tego sezonu. Młodszy z Portugalczyków nabawił się kontuzji w meczu z Levante i jego miejsce zajmie Sergio Ramos, zostawiając prawe skrzydło Alvaro Arbeloi. Roszada nie powinna osłabić defensywy Królewskich, ponieważ reprezentant Hiszpanii świetnie radzi sobie jako stoper i z Carvalho u boku zawsze gwarantuje spokój na tyłach.

W zeszłym sezonie z powodu kontuzji i zawieszeń Pepego, obaj zawodnicy grali razem jako środkowi obrońcy pięć razy. Po raz pierwszy rywalem Blancos była Mallorca, a spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. W piątej kolejce, gdy Królewscy mierzyli się na wyjeździe z Levante, również nie obejrzeliśmy goli. Później nastąpiła długa przerwa i duet Ramos-Carvalho zobaczyliśmy ponownie 13 stycznia, w pucharowym starciu z Atlético. Podopieczni Mourinho zwyciężyli 3:1, a jedno z trafień było autorstwa Ramosa.

Tydzień później Real podejmował Mallorcę na Santiago Bernabéu i po raz kolejny hiszpańsko-portugalska para stoperów wykazała się świetną dyspozycją, dzięki czemu Casillas był praktycznie bezrobotny. Madryt wygrał minimalnie, po bramce Benzemy. Ostatni mecz, w którym środek obrony należał do nich, miał miejsce w 37. kolejce, gdy rywalem madridistas był Villarreal. Pojedynek zakończył się wynikiem 1:3 dla Królewskich, a drugim graczem, który zdołał wpisać się na listę strzelców, gdy duet stoperów tworzy Ramos z Carvalho, był Cani.

Dwie bramki w 450 minut, pięć meczów bez porażki… Statystyki tej dwójki są obiecujące.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

REKLAMA