W związku z wieloma informacjami na temat Neymara popularne media w Hiszpanii zaprosiły prezesa Santosu do nocnych rozmów o transferze napastnika. Luis Álvaro de Oliveira najpierw wystąpił w katalońskiej rozgłośni RAC1. - Nie jest prawdą, że Barcelona kupiła Neymara, ale pozostajemy w kontakcie z Sandro Rosellem i sądzę, że obecnie zawodnik jest bliżej Barcelony niż Realu - stwierdził sternik Santosu, dodając, że Barcelona to spełnienie marzeń zawodnika.
Kilka minut później Luis Álvaro de Oliveira rozmawiał z dziennikarzami MARCATV i zaprzeczył wszystkiemu, co powiedział dla RAC1. - Nigdy nie powiedziałem, że Neymar był bliżej Barcelony niż Realu. Nigdy. Neymar ciągle nie zdecydował, na razie zostaje tylko w Santosie. Jestem jedynie pewny, że zostanie tutaj na długi czas - stwierdził zakręcony prezes.
Co na to sam zawodnik? - Real i Barcelona mnie obserwują. Oba kluby chcą transferu, mogę to potwierdzić, ale z żadnym na razie nie doszedłem do prozumienia. Jednak na pewno zainteresowanie dwóch gigantów z Hiszpanii sprawia, że moja samoocena jest wysoka!
A jeśli chodzi o Santos, to klub wydał komunikat w którym zaprzecza jakimkolwiek porozumieniom, twierdzi, że odrzucał oferty przez ostatnie miesiące i jest zadowolony z dalszej kariery Neymara w klubie.
"Kabaret" wokół Neymara trwa
W związku z wieloma informacjami na temat Neymara popularne media...
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się