Piłkarz Realu Madryt i Barcelony po raz kolejny byli głównymi "bohaterami" boiskowej szarpaniny. Jednak tym razem zawodnicy obu klubów stali ramię w ramię i bronili siebie nawzajem. Wszystko wydarzyło się w końcówce meczu z Chile, kiedy dosłownie w ostatniej akcji meczu Iniesta bawił się z obrońcą rywala. To doprowadziło do frustracji reprezentantów Chile, którzy wcześniej kilka razy okazywali swoje niezadowoleni z decyzji arbitra (między innymi po symulowaniu Arbeloi i podyktowaniu niesłusznego karnego, który dał Hiszpanom zwycięstwo). Warto dodać, że w końcówce piłkarz z Ameryki Południowej grali bardzo brzydko i zaczęli szukać nóg swoich przeciwników. Obrońca Chile i zawodnik Barcelony zaczęli ostro wymieniać swoje uwagi, na co szybko zareagował Arbeloa odpychając rywala od swojego kolegi z reprezentacji. Chilijczycy nie pozostali dłużni i zaczęli popychać obrońcę Realu. Wtedy zaczęła się prawdziwa szarpanina. Pedro i Cesc próbowali wszystkich uspokoić, ale do akcji wkroczył Busquets, który chciał obronić Arbeloę. Pomocnik Blaugrany został jednak otoczony i również był odpychany, ale wtedy z impetem jednego z rywali "znokautował" Sergio Ramos przychodząc koledze w sukurs. Na boisku pojawiły się prawie całe drużyny i w końcu atmosfera się uspokoiła. To kolejna szarpanina z udziałem zawodników Realu i Barcelony, ale tym razem paradoksalnie pokazała ona, że przynajmniej część konfliktów między oboma klubami mogła odejść w zapomnienie.
Wideo z szarpaniny Hiszpanów z Chilijczykami:
Hiszpania już zjednoczona?
Kolejna szarpanina
REKLAMA
Komentarze (171)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się