Podczas zakończonego przed momentem meczu pomiędzy Realem Saragossa i Realem Madryt arbiter Muńiz Fernández popełnił dwa grube błędy. W 25. minucie spotkania Asturyjczyk nie podyktował ewidentnego rzutu karnego dla Królewskich za zagranie Leonardo Ponzio w szesnastce gospodarzy. Argentyńczyk nieprzepisowo zablokował strzał z rzutu wolnego w wykonaniu Cristiano Ronaldo. Po uderzeniu napastnika Realu Madryt piłka leciała w światło bramki.
Druga kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w 79. minucie pojedynku. Na bramkę Saragossy szarżował Ronaldo. Portugalski crack zostawił w pokonanym polu trzech obrońców Los Blanquillos i stanął oko w oko z osamotnionym bramkarzem Aragończyków, jednak w tym momencie arbiter z niewiadomych przyczyn odgwizdał faul w ofensywie piłkarza Królewskich. Powtórki wykazały, że walczący o piłkę Cristiano wcale nie zachował się nieprzepisowo, a jeden z obrońców przewrócił się bez "pomocy" Portugalczyka. CR7 skwitował decyzję sędziego szerokim uśmiechem.
Generalnie Muńiz Fernández średnio radził sobie z wydarzeniami na boisku Estadio La Romareda. Mimo że spotkanie było kontrolowane przez jedną drużynę i przebiegało w jednostajnym tempie, to arbiter często dawał się nabierać na symulacje zawodników z Saragossy, a także odgwizdywał wyimaginowane faule w ataku w obie strony.
Słabe zawody Muńiza Fernándeza
Błędy asturyjskiego arbitra
REKLAMA
Komentarze (44)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się