Jeżeli coś jest cechą charakterystyczną Barcelony, to jest to na pewno częste posiadanie piłki. Odkąd Guardiola przejął zespół, Katalończycy praktycznie w każdym meczu mogą się pochwalić dłuższym czasem z futbolówką przy nodze niż przeciwnik. Jednak w pierwszym spotkaniu o superpuchar Królewskim prawie udało się przegonić w tej statystyce Blaugranę.
W podstawowym składzie nie pojawił się wczoraj Xavi, który odgrywa zazwyczaj rolę reżysera gry drużyny z Camp Nou. Wariant gry z Iniestią i Thiago na środku pola nie sprawdził się najlepiej i dzięki wysokiemu pressingowi piłkarzom Realu Madryt udało się poskromić drugą linię mistrza Hiszpanii.
Po pierwszej części meczu Los Blancos mieli przewagę w posiadaniu piłki, które wynosiło 54% do 46%. Bramki Davida Villi i Messiego pokazały jednak, że Barça potrafi strzelać nawet bez wymiany niezliczonej ilości podań.
W drugiej połowie Real był zmuszony atakować. Szturm na bramkę Valdésa opłacił się – Xabi Alonso trafił do siatki i wyrównał wynik spotkania. Po ofensywnych zmianach przeprowadzonych przez Mourinho zespół coraz częściej dochodził do sytuacji strzeleckich. Mimo to w końcowych minutach Barcelona odzyskała kontrolę nad meczem, a także przewagę w posiadaniu piłki – ostateczny bilans to 52% dla Dumy Katalonii i 48% dla Realu Madryt.
Walka o dominację w środku pola
Barcelona tylko minimalnie lepsza
REKLAMA
Komentarze (93)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się