Karim Benzema dzięki ciężkiej pracy w końcu wywalczył sobie pewne miejsce w składzie Realu Madryt. Jak powiedział José Mourinho na konferencji prasowej, urodzony w Lyonie napastnik znajdzie się w podstawowej jedenaste na dzisiejsze starcie z Barceloną o Superpuchar Hiszpanii.
Wcześniejszych pojedynków z ekipą Guardioli piłkarz nie może zaliczyć do udanych. Można powiedzieć, że Karim był z majowych Klasyków wykluczony. W pierwszym składzie pojawił się tylko raz, w spotkaniu ligowym i przebywał wówczas na boisku jedynie 57 minut. W decydujących momentach – finale Copa del Rey i półfinałach Ligi Mistrzów – Benzemy na murawie nie było.
Rok 2011 był dla Karima bardzo udany. W nieco ponad osiem miesięcy Francuz zdobył 27 bramek, w samej lidze trafiając do siatki 14 razy, czyli tyle samo co Lionel Messi. Benzema wie, że nie może spoczywać na laurach, ponieważ rywalizacja w drużynie Los Blancos jest ogromna. Gonzalo Higuaín dzielnie walczy, by odzyskać miejsce w składzie, mówi się też o sprowadzeniu na Bernabéu kolejnego napastnika. Podczas presezonu francuski napastnik potwierdził swoją dobrą dyspozycję, strzelając osiem goli. W dodatku w niedawnym spotkaniu reprezentacji Francji z Chilijczykami popisał się piękną asystą. – Czuję się świetnie – powiedział po meczu.
Teraz Karim Benzema nareszcie będzie mógł pokazać na co go stać. Pojedynek z Azulgraną będzie dla niego pierwszą poważną próbą.
Pierwszy poważny sprawdzian dla Benzemy
Mourinho stawia na Francuza
REKLAMA
Komentarze (85)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się