Niesamowitą euforię można było odczuć podczas dzisiejszego treningu Realu Madryt. Od początku ostatnie zajęcia przed niedzielnym spotkaniem Superpucharu Hiszpanii z Barceloną oglądało na Santiago Bernabéu ponad 45.000 kibiców. To jednak nie koniec, z czasem fanów zaczęło bowiem przybywać, a ostatecznie na trybunach zasiadło ich aż około 57.000. Już na dwie godziny przed rozpoczęciem wieczornej sesji odczuwalne były pierwsze oznaki piłkarskiego święta. Kibice chcieli po raz pierwszy w tym sezonie zobaczyć drużynę na żywo. Frekwencja była tak duża, że piłkarze mieli problemy, aby dostać się na stadion. Sprawę w swoje ręce wzięli jednak funkcjonariusze policji.
Jeśli chodzi o sam trening, na murawie pojawili się jedynie piłkarze, na których będzie mógł jutro liczyć José Mourinho. W zajęciach nie wzięli udziału kontuzjowani Nuri Şahin, Hamit Altıntop, Esteban Granero i Fernando Gago, a także skreśleni przez szkoleniowca Royston Drenthe, Lassana Diarra i Pedro León. Z drugiej strony po raz kolejny na pełnych obrotach razem z resztą drużyny trenował Sergio Ramos. Mourinho przygotował dla piłkarzy lekki trening i zorganizował minimecze dziewięciu na ośmiu, z których żaden nie trwał dłużej niż 10 minut. Jeden zespół stworzyli Álvaro Arbeloa, Pepe, Ricardo Carvalho, Marcelo, Sami Khedira, Kaká, Cristiano Ronaldo i Karim Benzema, a drugi Ramos, Raúl Albiol, Raphaël Varane, Fábio Coentrão, Mesut Özil, Ángel Di María, Gonzalo Higuaín i José Callejón. Xabi Alonso dołączał zaś do zespołu, który miał piłkę.
Zdjęcia z treningu można zobaczyć tutaj.
57.000 kibiców na treningu
Tego nikt się nie spodziewał
REKLAMA
Komentarze (35)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się