Zarząd Realu Madryt doradził piłkarzom, by publicznie jak najmniej mówili o Barcelonie. Jest to także życzenie Mourinho, który sam stara się skrzętnie omijać temat ekipy Guardioli. Podobna zasada dotyczy rozmów w szatni. I tak za każdym razem, gdy pada pytanie na temat Barçy, odpowiedź brzmi: „Nie myślimy o innych, skupiamy się na naszej pracy, o tym możemy rozmawiać…”. W bardzo podobnym tonie wypowiedzieli się wczoraj Pepe i Arbeloa.
W konferencjach prasowych w Chinach wzięli udział Ronaldo, Marcelo, Casillas, Ramos, Kaká, Alonso, Higuaín, Benzema, Pepe i Arbeloa. Żaden z nich nie porównywał madryckiego zespołu z Dumą Katalonii, a jeśli tylko mógł, próbował nawet nie wypowiadać nazwy odwiecznego rywala.
Wszystko kontroluje José Mourinho, zarówno jeśli chodzi o sprawy w szatni, jaki i na zewnątrz, tym bardziej teraz, kiedy Portugalczyk został mianowany klubowym menadżerem. Mou jest ze wszystkim na bieżąco, wie dokładnie, co zawodnicy mówią na prasowych konferencjach i podczas wywiadów, których jest zresztą coraz mniej. Odkąd zespół wrócił do pracy po wakacjach, piłkarze wypowiadają się tylko na konferencjach prasowych, na których poruszają praktycznie tylko i wyłącznie tematy związane z drużyną.
Piłkarze nie mówią o Barcelonie
Takie są wytyczne klubu
REKLAMA
Komentarze (109)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się