REKLAMA
REKLAMA

Nieznana data powrotu Şahina

Turek nadal czeka na debiut w białym trykocie
REKLAMA
REKLAMA

Şahin jest zawodnikiem Realu Madryt już 34 dni i jeszcze nie doczekał się debiutu w białej koszulce. – Nuri będzie gotowy, by zagrać w Chinach – zapewniał portugalski szkoleniowiec 30 lipca po spotkaniu z Leicesterem. Turek doznał kontuzji lewego kolana na drugim grupowym treningu presezonu w Los Angeles (był to dziewiąty dzień treningów). Wcześniej piłkarz zmagał się z podobnym urazem prawego kolana. Aby być w jak najlepszej dyspozycji, gdy rozpoczną się wspólne sesje treningowe, pojawił się w Madrycie już 4 lipca, tydzień przed resztą kolegów. Wątpliwości odnoszące się do formy Şahina nie były nieuzasadnione: nie wystąpił on w oficjalnym spotkaniu od 111 dni.

Na początku klubowe służby medyczne szacowały czas rehabilitacji na dwa do trzech tygodni. Pomocnik wziął udział w treningu w ostatni poniedziałek, wykonując ćwiczenia indywidualne, a także pracował razem z resztą grupy. Niestety, wieczorem skarżył się na bóle, więc następnego dnia wykonano rezonans magnetyczny. Klub nie podał żadnej informacji dotyczącej wyników badania.

Mourinho po raz kolejny wypowiedział się na temat powrotu Şahina po meczu z Guangzhou: „Dużo pracuje nad umięśnieniem, musi poprawić stabilność. W zeszłym sezonie miał już problem z więzadłem w drugim kolanie”.

Tymczasem występ niespełna 23-latka w Superpucharze stoi pod coraz większym znakiem zapytania. Kolana Nuriego nie wytrzymały trzech treningów z drużyną, a data powrotu na boisko wciąż jest tajemnicą…

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (60)

REKLAMA