Przed turniejem chyba nikt nie obstawiłby takiego półfinału. Z jednej strony Paragwaj – etatowi uczestnicy wielkich imprez, ale zawsze w cieniu bardziej utytułowanych sąsiadów, Brazylii i Argentyny, z drugiej – outsiderzy z Wenezueli, dla których zajście tak daleko jest wydarzeniem epokowym. Nazwiska i doświadczenie podpowiadały zwycięstwo Guaranich, ale dotychczasowy przebieg rozgrywek zdewaluował pojęcie faworyta, co kazało przypuszczać, że w finale równie dobrze możemy zobaczyć Wenezuelczyków.
Spotkanie rozczarowywało od pierwszych minut. Jedni i drudzy stworzyli kilka okazji bramkowych, ale o wymianie ciosów nie mogło być mowy. Jeśli już, to widzieliśmy lekkie klepnięcia. Pierwsza połowa mogła się zakończyć prowadzeniem piłkarzy Césara Faríasa, ale w 35. minucie arbiter nie uznał w spornej sytuacji bramki Oscara Vizcarrondo. Poza tym raz Justo Villara uratowała poprzeczka.
Zmiana stron nie odmieniła obrazu gry. Inicjatywa była wciąż po stronie Wenezuelczyków. Kibiców rozgrzała dopiero końcówka meczu, w tym doliczony czas gry. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i sędzia zarządził dogrywkę. Statystyka strzałów wskazywała na piłkarzy La Vinotinto, chociaż to podopieczni Gerardo Martino dłużej utrzymywali się przy piłce. Żadna ze stron nie zdołała jednak przechylić szali na swoją stronę. Nie pierwszy raz na tej imprezie rozstrzygnąć miały rzuty karne.
W konkursie jedenastek stuprocentową skuteczność wykazali Paragwajczycy i to ich zobaczymy w finałowym starciu z Urugwajem. Najbardziej niesamowity w tym wszystkim jest fakt, że Guarani weszli do finału bez choćby jednego zwycięstwa w regulaminowym czasie gry! Ich wyniki to kolejno: 0:0, 3:3, 2:2, 0:0, 0:0. Czy historia powtórzy się w finale? Przekonamy się niedzielnego wieczora.
Paragwaj – Wenezuela 0:0
Paragwaj: Villar, Cáceres, Veron, Silva, Piris, Barreto (Estigarribia, 70’), Riveros, Ortigoza, Santana, Valdez (Santa Cruz, 74’, Martinez, 80’), Barrios
Wenezuela: Vega, Rosales, Vizcarrondo, Perozo (Rey, 46’), Cichero, Di Giorgi, Lucena, González (Maldonado, 84’), Arango, Rondón, Moreno (Miku, 72’)
Kartki: Santana 78’, 102’ (czerwona), Veron 107’ – Rosales 55’
Copa America: Paragwaj górą w kolejnym dreszczowcu
Od remisu do remisu, a jednak w finale
REKLAMA
Komentarze (35)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się