Przewidywano, że transfer Fabio Coentrão do Realu Madryt zostanie sfinalizowany w zeszłym tygodniu, jednak tak się nie stało. W takim wypadku, boczny obrońca rozpocznie dzisiaj treningi z Benficą, czekając na wieści z Santiago Bernabéu. Zawodnik kilkukrotnie podkreślał, że marzy o grze dla Królewskich, ale najwyraźniej musi uzbroić się w cierpliwość.
Od dwóch tygodni porozumienie między Realem i Benficą jest dopięte niemal na ostatni guzik. Ustalona została cena defensora (22 miliony euro), lecz oba kluby nie mogą uporać się inną kluczową kwestią. Jaki piłkarz dołączy do Portugalczyków w ramach transakcji? Kartą przetargową może być Garay, Drenthe, Gago lub Sarabia, ale decyzja wciąż nie zapadła.
Zastój w negocjacjach może wykorzystać Chelsea, która też zainteresowała się Coentrão. Angielskie brukowce opublikowały listę życzeń nowego trenera Anglików, Andrésa Villasa-Boasa, na której widnieje nazwisko obrońcy. The Blues mieliby zapłacić klauzulę odstępnego, czyli 30 milionów euro.
Co więcej, media z Wysp Brytyjskich twierdzą, że jeśli wyścig o Portugalczyka wygra Abramowicz, Królewscy skorzystają z planu B i ściągną z Chelsea Ashleya Cole’a. Obrońca chce zmienić otoczenie i nie po raz pierwszy jest łączony z Realem Madryt.
Choć Coentrão wraca do treningów z Benficą, włodarze klubu są świadomi, że rozwiązanie jest tymczasowe i prędzej czy później dojdzie do transferu. Przygotowani na taki scenariusz, wybrali już zastępcę lewego obrońcy, Cristiana Ansaldiego, i od kilku tygodni są w kontakcie z Rubinem Kazań. Sam zawodnik pozytywnie wypowiedział się o przeprowadzce do Lizbony: „Chcę odejść z Rubina, mówiłem o tym kilka razy. Benfica jest jednym z zespołów, jakie mnie interesują. Chciałbym tam zagrać”, powiedział w wywiadzie dla Recordu.
Coentrão zaczyna przygotowania do sezonu z Benficą
Transfer obrońcy się przedłuża
REKLAMA
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się