Real Madryt w kolejnym roku próbuje zastosować strategię, w której sprzedaż idzie przed transferami do klubu. Powody takiej decyzji nie są czysto ekonomiczne, również piłkarskie - klub w Hiszpanii ma określoną liczbę miejsc w kadrze. W tym momencie w pierwszej drużynie znajduje się 27 zawodników, a wszystko wskazuje na to, że dołączy do nich Coentrão i napastnik. W takim wypadku minimalnie odejść musi czerech piłkarzy. Sam Mourinho zarekomendował zmniejszenie składu jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań.
Wydaje się, że o ile telenowela z napastnikiem będzie się przeciągać, o tyle sprawa z Coentrão potrzebuje szybszego rozwiązania. Mourinho poprosił o uniwersalnego rodaka nie tylko jako zawodnika walczącego o pozycję z Marcelo, ale także gracza, który może pokryć braki w innych strefach boiska. Jorge Mendes pracował nad tym, żeby Benfica zeszła z 30 milionów euro zapisanych w kontrakcie zawodnika. Udało się, ponieważ Portugalczycy są w stanie włączyć do operacji któregoś z zawodników Królewskich. Dlatego w biurach Bernabéu rozpoczęto analizę ofert za Lassa i Gago z zamysłem jak najszybszego zakończenia obu transferów.
Dopóki klub nie sprzeda tej dwójki, szczególnie Francuza, ciężko będzie o postęp w sprawie obrońcy Benfiki... Również dlatego, że z dochodów uzyskanych ze sprzedaży tej dwójki ma zostać pokryty transfer Coentrão. Real wycenił Lassa na 20 milionów euro, ale na razie nie otrzymał oferty większej niż 15 milionów. W przypadku Gago klub chce uzyskać od 8 do 10 milionów euro, ale innym klubom przeszkadzają spore zarobki Argentyńczyka - 2,3 miliona euro rocznie.
Jeśli chodzi o napastnika, to również jego zakup może oznaczać sprzedaż jednego z obecnych atakujących - Benzemy lub Higuaína. W Realu praktycznie nikt nie widzi możliwości utrzymywania trzech strzelców z najwyższego poziomu w jednym sezonie, dokładając do tego fakt, że jedno z miejsc w ataku należy niewątpliwie do Cristiano.
Najpierw Lass i Gago, potem Coentrão
Klub chce najpierw sprzedawać
REKLAMA
Komentarze (41)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się