Podobno zespołem, który był najbliżej zakontraktowania Neymara, jest Chelsea. Anglicy w zeszłym roku zaproponowali Santosowi 35 milionów i niedawno ponowili tę ofertę. Jednak klauzula wynosi 45 milionów i brazylijski klub nie ma zamiaru obniżyć kwoty transferu. Mimo wszystko Madryt liczy na to, że uda się sprowadzić piłkarza za mniejsze pieniądze, tym bardziej, że podobno sam Neymar pragnie grać w stolicy Hiszpanii.
– Jeśli byłby moim synem, chciałbym, aby grał w Madrycie. To najlepszy klub na świecie, który nie ma sobie równych. Byłby to wspaniały wybór. Znam dobrze prezesa Realu, to poważny i energiczny człowiek – komplementował Królewskich przedstawiciel gracza Peixe, Wagner Ribeiro.
Zarówno on, jak i zarząd Santosu nie chcą prowadzić rozmów przed końcem Copa Libertadores. We wtorek Neymar razem z drużyną uda się do Montevideo, gdzie w środę 15 czerwca odbędzie się pierwsze spotkanie z Peńarolem. W czwartek piłkarz wróci do São Paulo, a w następną środę (22 czerwca) rozegra rewanżowy mecz finałowy. Wtedy mają rozpocząć się negocjacje.
– Ofert nie brakuje – mówił Ribeiro. – Neymar nie jest jeszcze najlepszy na świecie, ponieważ nie gra w Europie. Transfer i wypożyczenie do Santosu nie wchodzi w grę, mój klient nie zaakceptuje takiego rozwiązania. Kiedy dwa lata temu ogłosiłem, że reprezentuję piłkarza kreatywnego jak Robinho, skutecznego jak Ronaldo i zdolnego jak Kaká, telefony się urywały – dodał agent zawodnika. Ribeiro zapewnił, że w Brazylii nie trzeba martwić się o dodatkowe podatki, jeśli wpłaci się klauzulę. – Sytuacja taka miała miejsce przy transferze Robinho, zapłacono 30 milionów dolarów i to wszystko – skomentował Brazylijczyk.
Agent Neymara: Real Madryt to najlepszy klub na świecie
Kolejny odcinek brazylijskiej telenoweli
REKLAMA
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się