REKLAMA
REKLAMA

Alves: Całe szczęście, że noszę ochraniacze z włókna węglowego

Piłkarz Barcelony wspomina starcie z Pepe
REKLAMA
REKLAMA

Dani Alves udzielił wywiadu brytyjskiemu dziennikowi The Guardian. Kontrowersyjny zawodnik Barcelony odpowiadał dziennikarzom na pytania związane między innymi z ostatnim maratonem spotkań z Realem Madryt.

- Zostałem nazwany aktorem, ale najbardziej zaskoczyło mnie to, że ludzie po prostu zapomnieli o fakcie, że Pepe wszedł we mnie korkami - wyznał Alves. - Ja wiem i on wie, jak mocno mnie uderzył. Nie mam żadnej blizny ani czegoś gorszego do pokazania wyłącznie dlatego, gdyż noszę ochraniacze z włókna węglowego, aby zapobiegać kontuzjom. Jeśli posłuchacie dźwięku z hiszpańskiej telewizji, usłyszycie uderzenie jego korkami. Może gdybym złamał nogę, ludzie przestaliby o tym gadać.

- My chcieliśmy jedynie grać w piłkę, ponieważ Barçę bardzo trudno pokonać, gdy przychodzi grać z nimi mecz piłkarski. W gierkach pozaboiskowych zawsze byśmy przegrywali, o czym Guardiola cały czas nam przypominał. Usłyszeliśmy wiele kłamstw i fałszywych oskarżeń. Real ma świetnych graczy, ale oni bardziej martwili się o sędziów i nawet podczas swoich meczów wciąż mówili o Barcelonie. Musieliśmy wysłuchiwać wielu bzdur. Staramy się nie kupować ich taktyki, ale ona osiągnęła swój limit. Te spotkania nie były ładne i sądzę, że wszyscy byli trochę zawiedzeni.

- Na litość boską, Busquets ma czarnoskórych kolegów w drużynie. Jak mógłby przyjść na trening, gdyby coś takiego naprawdę się wydarzyło? - skomentował 28-letni zawodnik sprawę domniemanych rasistowskich słów skierowanych do Marcelo.

- Błędem byłoby mówienie, że jesteśmy przewrażliwieni na punkcie Mourinho. W zeszłym sezonie odrobił lekcje i pokonał nas uczciwie. Ale potem wszystko się zmieniło, łącznie z jego zachowaniem wobec Barcelony. Ciągle nas atakował, nawet po tym, jak w meczu z nami ustawił dziesięciu piłkarzy za linią piłki - stwierdził piłkarz katalońskiego klubu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (247)

REKLAMA