Sergio Busquets zagra 28 maja w finale Ligi Mistrzów z Manchesterem United, po tym jak Komitet Kontroli i Dyscypliny UEFA odrzucił jakiekolwiek dowody świadczące o tym, że pomocnik FC Barcelona w rasistowskich słowach zwracał się do zawodnika Realu Madryt, Marcelo. I chociaż na początku mówiło się, że UEFA zawiesi Katalończyka na pięć najbliższych spotkań, tak teraz cały incydent poszedł w zapomnienie i nic nie stoi na przeszkodzie, aby Busquest znalazł się w wyjściowym składzie na finał Ligi Mistrzów.
Przypomnijmy, że Real Madryt przesłał do Komitetu Kontroli i Dyscypliny nagranie wideo, na którym wyraźnie było widać, że zawodnik Barcelony wykrzykuje do Marcelo słowo "mono" [małpa - przyp. red.]. Działacze katalońskiego klubu oczywiście odwołali się od tych zarzutów, zaświadczając, że Busquets skierował do Marcelo słowa "mucho morro" [niezły masz tupet - przyp. red.]. Jak widać, UEFA nie potrzebowała więcej dowodów.
Należy jedynie ubolewać nad tym, że UEFA nie zwraca uwagi na symulacje i rasistowskie odzywki, których wyeliminowanie z futbolu stawiała sobie za priorytet. Z kolei krytyka arbitra ze strony José Mourinho z miejsca karana jest zawieszeniem na pięć meczów.
UEFA odrzuca dowody Realu Madryt
Busquets oczyszczony z zarzutów
REKLAMA
Komentarze (344)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się