Bayern Monachium od dłuższego czasu planuje sezon 2011/12 bez Hamita Altıntopa, ale z działaczami nie zgadza się przyszły trener Bawarczyków - Jupp Heynckes. Obecny szkoleniowiec Bayeru Leverkusen zajął się sprawami drużyny już w marcu, kiedy zwolniono Van Gaala. Heynckes szybko zaczął interesować się sytuacją Altıntopa, którego zna bardzo dobrze.
Były trener Królewskich odkrył zawodnika. To on wyciągnął go z Wattenscheid 09 do Schalke 04 w 2003 roku. 2 sierpnia tego roku w pierwszej kolejce Bundesligi Holender debiutował na ławce Schalke i od razu postawił na debiutującego na najwyższym szczeblu rozgrywek Altıntopa. Mecz miał zakończyć się remisem 2:2, ale dwa świetne zagrania Turka dały zwycięstwo niemieckiemu zespołowi. - Jego zmiana rytmu gry przypomina trochę Lothara Matthäusa. Bardzo podoba mi się także, że chłopak ma dobry charakter - mówił wtedy Heynckes.
Przyszły trener Bawarczyków poprosił, żeby Hamit pozostał na następny sezon w drużynie, ponieważ uważa, że może on być jednym z liderów jego ekipy. Niemałe było jego zaskoczenie, kiedy dowiedział się, że przedłużenie kontraktu z Turkiem jest niemożliwe. Altıntop już potwierdził działaczom, że nie podpisze nowej umowy. Piłkarz teraz myśli już jedynie o szansy w Realu Madryt.
Wczoraj dziennikarze Asa złapali Hamita przy opuszczaniu ośrodka treningowego Bayernu. "Mówisz po angielsku?", zapytali. "Tak", odpowiedział pomocnik. "Przyjeżdżamy z Hiszpanii, z gazety As, by zapytać cię o zainteresowanie Realu Madryt". Zawodnik niemal natychmiast podniósł szybę w samochodzie i odjechał. Nie odpowiedział ani słowem. Mourinho wie, czego chce i co bierze. Altıntop jest szybki, ma dobry drybling. Takiego skrzydłowego trzeba Realowi.
Heynckes chciał zatrzymać Altıntopa
Niemiec nie zgadza się z odejściem Turka
REKLAMA
Komentarze (53)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się