Ostatni Puchar Europy koszykarski Real Madryt wzniósł 4 kwietnia 1995 roku. Rok później uległ w półfinałach Barcelonie. Minęło piętnaście lat i koszykarze Los Merengues znów awansowali do Final Four, absolutnej czołówki na Starym Kontynencie.
W 1995 roku drużyna Realu Madryt miała w składzie prawdziwego lidera, wielkiego wzrostem i klasą sportową Litwina Arvydasa Sabonisa. Był również świetny trener Želimir “Željko” Obradović oraz generacja koszykarzy będąca w najlepszych, szczytowych momentach kariery. Ich gra była świetnie uporządkowana. Serbski trener o niepodważalnym autorytecie zbudował zespół wokół wspomnianego Sabonisa, grającego na pozycji centra, oraz Joe Arlauckasa, silnego skrzydłowego ze Stanów Zjednoczonych. Każdy wiedział co, kiedy i jak ma grać, nie było przypadku i gry improwizowanej. Ta recepta dała sukces i puchar podczas turnieju rozgrywanego w Saragossie.
Obecny Real Madryt to zespół młody i niedoświadczony. Sześciu zawodników ma lat dwadzieścia pięć lub mniej. Prowadzi go niedoświadczony na arenie międzynarodowej trener, dla którego ten sezon jest debiutem w Europie. Nie ma wielkich gwiazd, wielu zawodników może rozstrzygnąć losy meczu. Patrząc pod kątem umiejętności indywidualnych być może ta drużyna ma więcej ofensywnego talentu od zespołu sprzed 16 lat, nie jest jednak jeszcze tak konkurencyjna dla rywali.
Przed szesnastoma laty Real Madryt pokonał w półfinale francuskie Limoges (skład i punkty: Sabonis (21), Arlauckas (12), Antúnez (8), Santos (7), Lasa (5), Antonio Martín (4), Cargol (6)), a w finale rozprawił się z greckim Olympiakosem 73:61 (skład i punkty: Sabonis (23), Arlauckas (16), Antúnez (12), Santos (7), Lasa (1), Antonio Martín (6), Cargol (3), García-Coll (2), Biriukow, Martín Ferrer).
Wspomnienie ostatniego tryumfu
Szesnaście lat temu koszykarze Realu Madryt sięgnęli po Puchar Europy
REKLAMA
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się