REKLAMA
REKLAMA

Pepe i Busquets - równi i równiejsi?

Dwie takie same sytuacje - dwie różne kary
REKLAMA
REKLAMA

Pierwsza połowa finału Copa del Rey. Piłkę przechwytuje Xabi Alonso, który chce ją wybić do przodu. Wcześniej jednak do Baska podbiega Sergio Busquets, który nakładką atakuje swojego kolegę z reprezentacji. Bezdyskusyjne niebezpieczne zagranie, które sędzia Undiano Mallenco interpretuje jako faul. Na tym się jednak skończyło - Busquets nie został nawet ukarany żółtą kartką i mógł spokojnie kontynuować grę. Alonso ze swojej strony po faulu przewrócił się na ziemię, ale bez żadnego udawania po chwili wstał o własnych siłach.

Dokładnie tydzień później - pierwszy półfinałowy mecz Ligi Mistrzów. W drugiej połowie spotkania Pepe wykonuje identyczną wręcz nakładkę, atakując Daniego Alvesa. Brazylijski obrońca pada na ziemię jak rażony piorunem, zwija się z bólu i z miejsca woła o nosze. Arbiter Wolfgang Stark od razu otoczony jest kilkoma zawodnikami Barcelony i zapewne pod presją podejmuje decyzję o wyrzuceniu zawodnika Realu Madryt z boiska. Alves po zniesieniu z boiska po chwili na nie wraca i od razu wykonuje sprint pod bramkę Ikera Casillasa.

Myślę, że ta sytuacja nie wymaga dalszego komentarza.

YouTube
http://www.youtube.com/embed/VwPQ0fInwx8

Po załadowaniu tej treści Twoje dane mogą trafić na serwery zewnętrznej firmy.

Co się stanie po załadowaniu?

YouTube otrzyma Twój adres IP i informacje o przeglądarce, może też zapisać własne pliki cookie i przetwarzać dane poza Europejskim Obszarem Gospodarczym. Stałą zgodę wycofasz w ustawieniach.

Więcej o prywatności

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (240)

REKLAMA