- Zagraliśmy świetny mecz. Całkowicie kontrolowaliśmy ich kontry. Drużyna była o wiele bardziej agresywna, a Keita pomógł nam walczyć z Realem w powietrzu. Muszę mocno podziękować drużynie - powiedział po spotkaniu Pep Guardiola.
- Jesteśmy szczęściarzami, że mamy Messiego. W wieku 23 lat został trzecim strzelcem w historii Barcelony, a przecież to ponad stuletni klub. To barbarzyństwo. To piękna sprawa naszej gry i naszej piłki.
- Co dalej? Drużyna z dziewięcioma Pucharami Europy nigdy nie poddaje meczu. Oglądałem ich wiele razy, od małego, jako piłkarz i trener, nigdy się nie poddawali. Jestem pewny, że poradzimy sobie z tym nastrojem i że prasa w Barcelonie będzie odpowiednio traktowała ten klub. Proszę media, żeby nie ogłaszały czegoś, czego jeszcze nie dokonaliśmy. Wciąż nie jesteśmy w finale. Wygraliśmy 2:0, ale wciąż czeka nas rewanż. Przygotujemy mecz ligowy, a potem zajmiemy się spotkaniem z Realem. Dzisiaj zrobiliśmy to, co nie udało się nam w finale. Zrobiliśmy małe zmiany na skrzydłach i cofnęliśmy obronę, ale esencja była ogólnie taka sama.
- Czy Barcelona jest już na Wembley? Nie, nawet ty tak nie sądzisz.
- Czerwona kartka? Nie widziałem za dobrze tej akcji, więc jej nie ocenię.
- Wypowiedzi Mourinho? Nic nie sądzę na ten temat. Czy powinni go ukarać? Nie wiem.
Pep: Wciąż nie jesteśmy na Wembley
Trener Barcelony po meczu
REKLAMA
Komentarze (81)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się