Menu

Anem a Mestalla – Jedziemy na Mestallę

Sobota, 18.00

Drodzy madridistas, wspaniały nastrój czas odłożyć na półkę. Nadeszła pora, by udzielić odpowiedzi na zagadkę: czy da się wygrać dwa mecze z rzędu na Mestalli? I to z dwiema różnymi drużynami? Niebawem się dowiemy.

Największy problem przed meczem w Walencji zwie się oczywiście Barcelona. José Mourinho musi bowiem nie tylko uzyskać dobry wynik z trzecią drużyną La Liga, ale i dopilnować, aby piłkarze byli w stanie podjąć kolejną wyczerpującą walkę z Dumą Katalonii w półfinale Ligi Mistrzów. Należałoby więc zastanowić się, którego z podstawowych zazwyczaj piłkarzy ujrzymy tym razem na ławce rezerwowych. Już wiadomo, że nie zagrają ani Sergio Ramos, ani Álvaro Arbeloa, w związku z czym na prawej stronie obrony zagra albo Lassana Diarra, albo – jak chce Marca – młody Juanfran. Powinien wystąpić Ricardo Carvalho, wykluczony z pierwszego meczu z Barceloną za kartki, konkretnie za „żółtko”, którym zasłużenie ukarano go za faul na Tomie Huddlestonie.

Kto obok Portugalczyka? Albiol lub Garay ze wskazaniem na tego drugiego. W pomocy na pewno nie zagra Sami Khedira, grozi mu zresztą, że nie zagra do końca sezonu, w związku z czym w środku pola powinniśmy zobaczyć Estebana Granero. Marca stawia również na Kakę. Szczegółowy dobór zawodników zależy oczywiście od tego, jak bardzo Mourinho pragnie wygrać ten mecz. Brzmi to smutno, ale liga jest już właściwie przegrana, może więc warto by dać szansę nominalnym rezerwowym (Canales, Pedro León), a oszczędzać zawodników bardziej – z całym szacunkiem dla dwójki z nawiasu – wartościowych? Ha, żeby to było takie proste.

Tym bardziej, że dochodzi nam przecież kłopot z napastnikami. Emmanuel Adebayor nie zagra, to już pewne. Któż więc? Karim Benzema? Pewnie tak, ja jednakże szczególnie chciałbym zobaczyć na murawie Higuaína. Darzę Argentyńczyka szczególną sympatią i mam nadzieję, że szybko wróci do nie tak dawnej, wysokiej formy. Występ w tym meczu mógłby okazać się nader pomocny.

Unai Emery ma łatwiejszą sytuację. Nie dość, że nie musi kombinować, kogo oszczędzać, nie dość, że cel jego drużyny jest jeden: wygrać, to jeszcze może wystawić praktycznie wszystkich kluczowych zawodników. Na szpicy zobaczymy więc wychowanka Realu Madryt Roberta Soldado, który po przejściu z Coliseum Alfonso Pérez na Estadio Mestalla wyrósł na wcale solidnego napastnika. „Żołnierz” trafił w tym sezonie do siatki rywali trzynaście razy, z czego aż cztery gole wbił w wyjazdowym meczu z… Getafe.

Drugiego madridistę zobaczymy tuż za jego plecami, będzie to oczywiście Juan Manuel Mata, który również rozwinął skrzydła przy Avenida Suecia. Na przeciwległym skrzydle zaprezentuje się nam Joaquín Sánchez Rodríguez, niegdyś obiekt pożądania kibiców Realu Madryt z całego świata. Piątkę pomocników powinni uzupełnić defensywni Mehmet Topal, półfinalista Euro 2008 jeszcze w barwach Galatasaray SK, i Éver Banega.

Obrona? Murowanym kandydatem na prawą stronę jest oczywiście Miguel, miejsca na środku zajmą Ricardo Costa i gwiazdor reprezentacji Litwy, wypożyczony z Sampdorii Marius Stankevičius, lewa obrona przypadnie zaś Jérémy’emu Mathieu. Miejsce w bramce dla Vicentego Guaity.

Powyższa jedenastka to praktycznie najsilniejsze zestawienie, jakie może obecnie ułożyć trener Emery. Prognoza ta opiera się na założeniu, iż nie zmienia się zwycięskiej drużyny, a przecież Valencia pokonała w ostatniej kolejce Almeríę, wygrywając na jej stadionie aż 3:0. Bramki strzelili Soldado (50. minuta), Stankevičius (66.) i wprowadzony pod koniec meczu młody Jordi Alba, notabene wychowanek szkółki FC Barcelona, choć opuścił ją stosunkowo wcześnie. Jest to zawodnik obiecujący, a przy tym bardzo uniwersalny: może grać zarówno w pomocy, jak i w obronie, zarówno na środku, jak i po lewej stronie.

O to, że Real Madryt jest w stanie pokonać Valencię, jestem spokojny. Pytanie brzmi: jak bardzo tego chce? I jak wiele sił jest skłonny poświęcić?

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!