"Po remisie w ligowym Gran Derbi bukmacherzy oceniają, że szanse Barcelony na pokonanie Realu Madryt w finale Pucharu Króla jeszcze wzrosły.
Z dwóch euro do 1,54, zmalały wypłaty dla tych, którzy postawią euro na triumf zespołu Pepa Guardioli w środę na Estadio Mestalla w Walencji. A więc zdaniem speców od piłkarskich zakładów z sobotniego starcia w lidze na Santiago Bernabeu, to Barca wyszła silniejsza. Nie zgadzają się z tym fani królewskiego klubu. W ankiecie madryckiego dziennika „As” 53 proc internautów uważa, że Puchar Króla zdobędzie zespół Jose Mourinho.
Na pewno motywacja w stołecznym klubie jest ogromna, Portugalczyk nie ma w kadrze ani jednego piłkarza, który zdobyłby to trofeum. Real wygrał je ostatnio aż 18 lat temu, legendarnemu kapitanowi Ikerowi Casillasowi tylko tego brakuje do kolekcji. A przecież jest w niej tytuł mistrza świata i Europy, triumfy w lidze hiszpańskiej, Lidze Mistrzów i klubowych mistrzostwach świata.
W środę na Estadio Mestalla Barca i Real zagrają ze sobą w finale szósty raz. W dotychczasowych pięciu spotkaniach Katalończycy wygrali trzy razy, Kastylijczycy dwa. Zaczęło się w 1936 roku, niespełna miesiąc po wybuchu wojny domowej w Hiszpanii. Trofeum nazywało się wtedy Pucharem Republiki, zdobył je Real zwyciężając na Estadio Mestalla 2-1. „Królewscy” bronili wygranej w dziesiątkę, a pojedynek został zapamiętany ze względu na oszałamiającą paradę legendarnego Ricardo Zamory po strzale Escoliego - pisze na blogu redaktor Dariusz Wołowski.
Między ligą, a brzegiem Pucharu
Felieton Dariusza Wołowskiego
REKLAMA
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się