- W meczach z Barceloną może zdarzyć się wszystko. To fantastyczna ekipa i trzeba zdejmować czapki z głów, kiedy grają dobrze, wtedy zasłużenie wygrywają, ale faktem jest, że wygrywają także, kiedy nie grają dobrze. Najważniejszy dla nas jest następny mecz - - powiedział po rewanżu z Tottenhamem José Mourinho.
- My nie mogliśmy wymusić kartek. Zostałbym ukarany, gdybym to zrobił, ale inni trenerzy i piłkarze mogli to zrobić. Carvalho nie zagra w pierwszym meczu i ktoś go zastąpi. A on wystąpi w rewanżu. Myślę, że po pierwszej połowie wszyscy zobaczyli, że nie mogliśmy wyjść przeciwko tej ekipie pożartować. Mieli dwie świetne okazje na bramkę w pierwszej części gry.
- My nie możemy kreować sytuacji, które mogą inni. Wydaje się, że w lidze hiszpańskiej można to robić, a nawet udzielać wywiadów i stwierdzać, że właśnie tak się postąpi. Jednym wolno, innym nie. Mogliśmy stworzyć taką sytuację, jak inni, ale wtedy zostalibyśmy ukarani.
- Jedną z kluczowych rzeczy, by wyeliminować Barcelonę, będzie kończenie spotkań w jedenastu. Z jakichś powodów zawsze w meczach przeciwko nim ktoś zostaje wyrzucony.
- Sędziowanie w spotkaniu z Tottenhamem? Jeśli to starcie prowadziłby sędzia z mniejszym doświadczeniem niż Rizzoli, to zostałaby podyktowana przeciwko nam jakaś jedenastka. Dlatego wiedzieliśmy, że musimy podejść do meczu na poważnie, bez oszczędzania się i z kontrolą każdej minuty.
- Jesteśmy młodą drużyną bez doświadczenia i projektem w budowie, ale i tak sądzę, że to normalne, iż jesteśmy w półfinale, taka jest historia Realu Madryt.
- Moje przejście do Manchesteru City? Niemożliwe.
- Cristiano do Milanu? Niemożliwy transfer nie istnieje, ale to musiałaby być oferta brutalna, absolutnie szalona - zakończył Portugalczyk.
Mourinho: Najważniejszy jest następny mecz
Portugalczyk po rewanżu z Tottenhamem
REKLAMA
Komentarze (42)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się