- Kibice będą przeżywać te mecze Realu z Barceloną z mieszanką emocji, przerwy i oczekiwania. Będą również cierpieć, ponieważ jeśli w jednym momencie wszystko wydaje się różowe, to w innym wszystko bierzesz za złą wróżbę. Nikt nie może wiedzieć tego lepiej ode mnie. Jestem kibicem Barcelony od urodzenia, mój dziadek uczynił mnie socio od razu po przyjściu na świat - powiedział Gerard Piqué.
- Dla nas, zawodników, to będzie 20 wyjątkowych dni. Świadomość grania o cały sezon w tak krótkim przedziale czasowym nieuchronnie wprowadzi nas na inne częstotliwości. Mówiąc inaczej, nasz status wobec reszty świata to będzie "niedostępny".
- Stwierdzenia Mourinho na mnie nie wpływają, ja będę mierzył się z przyspieszeniem Cristiano, a nie z Mourinho.
- Odpadnięcie w półfinale w poprzednim roku było największym rozczarowaniem w mojej karierze. Jednak już o tym nie myślę, skupiam się na tym, by nie powtórzyć błędów. Na San Siro graliśmy źle, ponieważ dobrze grał Inter i również dlatego, że wpłynęła na nas podróż autobusem, trochę nas to zdekoncentrowało. Na Camp Nou z kolei wpłynął na nas ten skok adrenaliny - zakończył Hiszpan.
Piqué: Będę mierzył się z Cristiano, a nie Mourinho
Hiszpan o najbliższych klasykach
REKLAMA
Komentarze (57)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się