Johann Cruijff, w cotygodniowym felietonie dla gazety El Periódico, odniósł się do najbardziej elektryzującej serii spotkań na Starym Kontynencie w najbliższych dniach - czterech pojedynków Realu Madryt z Barceloną. Według Holendra najważniejsze będzie zwycięstwo w finale Pucharu Króla oraz w meczu rewanżowym półfinału Ligi Mistrzów na Camp Nou.
- Cztery bezpośrednie spotkania w osiemnaście dni. Czy to zbyt wiele? Nie, Barcelona i Real to dwa świetne zespoły, które wkroczyły w finałową fazę sezonu, gdy wygrywa się tytuły. Dlatego musiało dojść do tych spotkań. Tu docierają tylko najlepsi.
- Czy możliwe jest wygranie przez jedną drużynę każdego z tych spotkań? Prawdopodobieństwo jest niewielkie. Co więcej, nie ma takiej potrzeby. Trzeba wiedzieć, na które spotkania zmobilizować się szczególnie, aby je wygrać. Z punktu widzenia Barcelony najważniejsze mecze to finałCopa del Rey oraz rewanżowy mecz półfinału Ligi Mistrzów na Camp Nou. Nie trzeba wygrać wszystkich czterech konfrontacji z największym rywalem, aby pokazać mu, kto jest lepszy.
- Zwycięstwo w finale Pucharu Króla daje tytuł. Odpowiednie zwycięstwo w rewanżu Ligi Mistrzów da awans do finału. Barcelona może wygrać ligę, może zdobyć Puchar Króla, może wygrać trzy z czterech Gran Derbi, ale czy culés będą zadowoleni, jeżeli Barcelony nie będzie w finale na Wembley? Z pewnością nie. Dlatego trzeba wiedzieć, jak rywalizować z Los Blancos w Lidze Mistrzów. Nie trzeba wygrać wszystkiego, trzeba wygrać to, co najistotniejsze. Jeżeli Barcelona będzie to potrafić, zda egzamin na jeszcze wyższym poziomie dojrzałości niż obecnie.
Cruijff: Nie trzeba wygrać wszystkich czterech spotkań
Tradycyjny felieton byłego prezesa honorowego Barcelony w El Periódico
REKLAMA
Komentarze (67)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się