Tak jak w relacji z przyjęcia autokaru z piłkarzami pisaliśmy, że wygląda ono zupełnie inaczej przed zwykłymi meczami ligowym, w porównaniu z pojedynkami w Lidze Mistrzów, tak analogicznie ocenić możemy doping na Santiago Bernabéu. Krążą różne opinie odnośnie tego, jak kibice wspierają drużynę na stadionie Realu Madryt. Jednym z zarzutów jest "piknikowa" atmosfera i niewielkie wsparcie okazywane walczącym na murawie zawodnikom.
Z doświadczenia mogę zaryzykować tezę, że ten stereotyp nadany Bernabéu jest prawdziwy, ale dotyczy wyłącznie przeciętnych spotkań o zwykłe trzy punkty w Primera División. Na dwóch meczach ligowych, które dane mi było obejrzeć na żywo, na trybunach było po prostu nudno i bez większych emocji. Sytuacja diametralnie zmienia się jednak na wielkie starcia w Europie. Wtedy głośny doping zaczyna się przed pierwszym gwizdkiem, a kończy kilka chwil po ostatnim. Tak też było we wtorkowym spotkaniu z Tottenhamem, gdy na minuty przed rozpoczęciem zawodów czuć było w powietrzu, że jesteśmy świadkami czegoś wielkiego. Czuć było tego ducha Bernabéu, który dziewięciokrotnie był świadkiem, jak najwięksi piłkarze w historii futbolu kroczyli po Puchar Europy. Filmiki, które zdołałem nakręcić amatorską ręką na pewno w pełni nie oddadzą, co przeżyliśmy tego pięknego wieczora, ale dają one namiastkę fiesty, jaka miała miejsce w tym fantastycznym pojedynku z Tottenhamem.
Zdjęcia redaktorów RealMadrid.pl zobaczyć można tutaj.
Zdjęcia użytkownika Realista1987 zobaczyć można tutaj.
Już wkrótce - interaktywny Tour del Bernabéu.
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się