REKLAMA
REKLAMA

Tottenham już w Madrycie

Zawodnicy przybyli do stolicy Hiszpanii o 14:20
REKLAMA
REKLAMA

Dziś o godzinie 14:20 zawodnicy Tottenhamu z Garethem Bale'em i Rafaelem van der Vaartem na czele przybyli do Madrytu. Holender był jedynym, który pozwolił sobie na komentarz dotyczący jutrzejszego pojedynku. "Jutro wygramy 1:0 po moim golu", stwierdził odważnie.

Drużyna prowadzona przez Harry'ego Redknappa o godzinie 19:00 wybiegnie na murawę Santiago Bernabéu, aby odbyć ostatni trening przed zbliżającym się spotkaniem. Dziś także po raz ostatni lekarze sprawdzą stan zdrowia Bale'a, a także narzekającego na kontuzję Williama Gallasa. Walijczyk miał problem z mięśniem dwugłowym lewego uda i, mimo że nie zagrał w ostatnim ligowym meczu z Wigan, powinien jutro wystąpić.

Największy problem Redknapp ma jednak z obrońcami. Na uraz uda narzeka Ledley King i Younes Kaboul, a na ból w łydce skarży się Jonathan Woodgate. Na wczorajszych zajęciach groźnego urazu nabawił się także Alan Hutton, który z powodu kontuzji kolana w najbliższym czasie przejdzie operację.

Angielski trener ma jednak także powody do radości. Do zdrowia wraca bowiem Aaron Lennon, który w ostatnim ligowym spotkaniu z Wigan pojawił się na murawie w 68. minucie.

Przylot graczy Tottenhamu nie wzbudził wielkiego zainteresowania kibiców, mimo że lot miał jedynie 20 minut opóźnienia. Jednym z niewielu, którzy rozdali autografy, był Roman Pawluczenko. Najbardziej rozchwytywany przez dziennikarzy był natomiast Van der Vaart.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA