- Byłoby wygodnie, gdyby ten pan nie sędziowałby nam ponownie. Nie podyktował już dla nas karnego w meczu z Almeríą i wyrzucił naszego zawodnika w meczu z Athletikiem. Arbiter nie jest decydujący, ale ten jest dla nas niewygodny. Chcielibyśmy, żeby ponownie nam nie gwizdał, przynajmniej na Calderón - powiedział po derbach Quique Sánchez Flores.
- Sądzę, że w pierwszych minutach zabrakło nam większej siły w defensywie. Bramki trochę nas zmroziły. Graliśmy dobrze w tym meczu, radziliśmy sobie z przodu. Nasza bramka przyszła trochę za późno.
- Wyglądało jakby oni kończyli swoje wszystkie akcje. To nie był pierwszy raz, kiedy nie podejmowaliśmy najlepszej możliwej decyzji na ostatnich metrach. Nie sądzę, że to z powodu nerwów. W czasie sezonu było więcej takich przykładów.
- Po raz kolejny powtórzę, drużyna chciała wygrać. Dzisiaj widzieliśmy piłkarzy, którzy dali z siebie wszystko. Ale grali z zawodnikami, których trudno jest pokonać. To był mecz wielkiej jakości.
- Byliśmy już w o wiele gorszych sytuacjach. Nie trzeba tutaj szaleć. To trudny sezon. Nie mieliśmy żadnego łatwego meczu.
- Terminarz zawsze jest ciężki. Najważniejsza jest wiara, którą prezentujesz na drodze do celu. Ten mecz był akurat wyrównany. Pewnego dnia Real przegra z Atlético - zakończył Quique.
Quique: Bramka przyszła trochę za późno
Trener Atleti o kolejnej porażce
REKLAMA
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się