- Uścisk z Mourinho to nic wielkiego. Wszystko w Realu Madryt się wyolbrzymia. Wszystko, co robi Mou, każdy gest, wszyscy myślą, że coś ukrywa, że to jakieś hieroglify. Uścisnęliśmy się, ponieważ w końcu udało się nam uniknąć zgrupowania przed meczem - powiedział dzisiaj Iker na imprezie Philipsa z okazji hiszpańskiego dnia ojca.
- To zwykła anegdota. To trener decyduje, kiedy lepiej przed meczem udać się do hotelu. Nie musimy nikogo naśladować. Chcemy po prostu robić swoje. Najgorzej byłoby skupiać się na rywalu. Musimy patrzeć na siebie, dzięki temu wyciągniemy pozytywne wnioski.
- Mecz z Lyonem nie będzie łatwy, ponieważ rywal nie ma nic do stracenia, a wiele do wygrania. Musimy wyjść na boisko z zamiarem wygrania tego dwumeczu.
- Jestem bardzo wdzięczny swojemu ojcu. Musiał wozić mnie z Móstoles do Madrytu Seatem 124, który ma wysokie zużycie paliwa. Nikt nie gwarantował, że zrobię karierę, wielu pozostało jedynie na drodze do niej.
- Ja ojcem? Oczywiście, że pewnego dnia chciałbym mieć dzieci - zakończył Hiszpan.
Casillas: Uścisk z Mou to nic wielkiego
Kapitan o sprawach bieżących
REKLAMA
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się